Zagraniczne wersje okładkowe: trylogia Millenium- Stieg Larsson

12:12 d 13 Comments

Witajcie w pierwszym poście mojej nowej serii, w której będę pokazywać wam okładki znanych książek, pod którymi występują w innych państwach. Jako pierwszą na tapet wezmę trylogię Millennium. Udało mi się znaleźć kilkanaście zagranicznych odpowiedników, a część z nich jest naprawdę ciekawa. Kilka powtarzało się z naszymi polskimi okładkami lub różniły się tylko rozmieszczeniem napisów, dlatego też nie umieszczałam ich w tym poście. 


WYDANIE POLSKIE
WYDANIE SZWEDZKIE
WYDANIE AMERYKAŃSKIE/ ANGIELSKIE

WYDANIE BRAZYLIJSKIE

WYDANIE BUŁGARSKIE

WYDANIE CHIŃSKIE

WYDANIE DUŃSKIE

WYDANIE FIŃSKIE

WYDANIE FRANCUSKIE

WYDANIE HISZPAŃSKIE

WYDANIE HOLENDERSKIE

WYDANIE JAPOŃSKIE

WYDANIE KOREAŃSKIE (nie mogłam znaleźć okładki pierwszego tomu)

WYDANIE NIEMIECKIE

 WYDANIE TURECKIE 

WYDANIE WĘGIERSKIE

WYDANIE WŁOSKIE





Które z tych wydań podoba wam się najbardziej?

13 komentarzy :

  1. Muszę przyznać, że amerykańskie/angielskie i brazylijskie najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brazylijskie chyba najbardziej mi się spodobały. Chociaż amerykańskie/angielskie też są niezłe, tak jak nasze. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydania brazylijskie i duńskie mi się podobają. Reszta nie za bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej przypadły mi do gustu nasze polskie i brazylijskie :) Reszta jakoś nie pasuje mi do treści...

    OdpowiedzUsuń
  5. Szwedzkie jest cudne! Wygląda jak jakieś wydanie kolekcjonerskie, takie stonowane, minimalistyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brazylijskie ładne :)

    A angielskie takie dziwne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydanie szwedzkie jest absolutnie fantastyczne. Minimalizm.

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej przemówiły do mnie szwedzkie, naprawdę. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem polskie i niemieckie.

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi się podobają polskie. Niektóre wydawnictwa robią naprawdę niesamowitą robotę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trudno mi wybrać, bo właściwie żadne z nich, nawet polskie, mnie jakoś nie zachwyca. Może szwedzkie i... niemieckie. :D

    Bardzo fajna seria! Chętnie pooglądałabym różne wydania tych samych książek. Takie nic, a oko się cieszy. :D

    OdpowiedzUsuń