Wariant- Robison Wells

15:47 d 7 Comments

Autor: Robison Wells
Tytuł: Wariant
Gatunek: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10

"Wariant" to pierwsza książka autorstwa Robisona Wellsa, która została wydana w Polsce. Do przeczytania tej powieści zachęciło mnie porównanie do serii Gone, którą zaczęłam czytać jeszcze w gimnazjum (muszę w końcu ją dokończyć!) i z tego co pamiętam, bardzo mi się podobała.Czy obie lektury są do siebie podobne? Absolutnie nie! I bardzo dobrze, ponieważ nie lubię wyraźnego kopiowania z innych dzieł.

Głównym bohaterem jest siedemnastoletni Benson Fisher, który tak jak wielu bohaterów literatury młodzieżowej  nie miał lekko w życiu. W przeszłości trafiał do wielu rodzin zastępczych i marzył o wolności. Wybawieniem dla niego miało być stypendium w elitarnej szkole- Akademii Maxfield. Miała to być jego przepustka do lepszego świata. Czy naprawdę było to dla niego najlepsze wyjście?


Gdy trafia przed budynek razem z przedstawicielką szkoły, odzywają się w nim pierwsze niepokoje. Akademia jest na odludziu a w dodatku otacza ją drut kolczasty. Ze szkoły wybiega dwóch uczniów ostrzegających go przed tym miejscem. Już po chwili przedstawicielka opuszcza go a on musi stawić czoła nowej sytuacji. Dowiaduje się, że w szkole nie ma żadnych nauczycieli, a każdy ich krok jest śledzony przez niezliczoną ilość kamer.Ci, którzy przebywają tu już dłuższy czas podejrzewają, że to jakiś eksperyment. Wielu próbowało już uciec, jednakże nikomu się nie udało. Za takie przewinienie grozi areszt, z którego nikt nie wraca... 


W szkole są trzy grupy: porządek, spustoszenie i wariant. Ben musi przyłączyć się do jednej z nich by przetrwać. Każda z tych zbiorowości ma inne zadania, które musi wykonywać codziennie, jednak główny bohater bardziej zainteresowany jest ucieczką. Czy uda mu się to wiedząc, że może ufać tylko sobie?


"Wariant" to cieniutka książka, którą pochłania się w ekspresowym tempie. Jej pierwsza połowa niestety nie jest tak ekscytująca jak druga. Od momentu kulminacyjnego akcja biegnie w zawrotnym tempie i jest milion razy ciekawsza niż pierwsza część. Nie będę mówić co to za moment, ponieważ byłby to za duży spojler. Zakończenie książki wbiło mnie w fotel i spowodowało, że opadła mi szczęka(mówiąc bardzo kolokwialnie, inaczej po prostu nie mogę), więc jeśli po przeczytaniu samego początku odłożyłeś/aś ją na półkę, to wiedz, że to duży błąd!


Autor wprowadził dużo postaci, które wzbudzają sympatię, jednak kiedy już kogoś polubisz, okazuje się, że to osoba, której nie można ufać, ponieważ... Dowiecie się kiedy przeczytacie! Postaci są świetnie wykreowanie, da się je lubić, potrafią wzbudzić wiele emocji. 


Polecam "Wariant" każdemu! Napisanie takiego zakończenia jest mistrzostwem. Jest to powieść, którą czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Z pewnością czas poświęcony na nią, nie jest czasem straconym. Mam nadzieję, że zostanie wydany sequel pt. Feedback w języku polskim. Jest to bardzo wyczekiwana przeze mnie premiera. Jeśli jej nie będzie to na pewno sięgnę po wersję w języku angielskim!


7 komentarze :

Ciekawi autorzy: Rick Riordan

15:19 d 3 Comments


Richard Russell Riordan (bardziej znany jako Rick Riordan) jest amerykańskim autorem, którego najsłynniejszą serią jest Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Urodził się 5 czerwca 1964 roku w San Antonio. Studiował anglistykę i historię na Uniwersytecie  Teksasu w Austin.  Przez 15 lat uczył angielskiego, historii i greckiej mitologii w gimnazjach.




1. Jednym z jego ulubionych filmów jest Star Trek.

2. Kiedy zaczynał college, chciał być gwiazdą rocka i uczył się grać na gitarze. 

3. Głównym pierwowzorem postaci Percy'ego jest Haley Riordan- jego syn. Posiada on dysleksję oraz ADHD. Rick opowiadał mu mity na noc, a gdy już wyczerpały mu się opowieści, syn poprosił, aby ojciec wymyślił własne.

4. Kilka pomysłów na postaci w serii o Percym Jacksonie pochodzi z klas, które uczył.

5. Uwielbia "Władcę pierścieni" J.R.R. Tolkiena

6. Po wyjściu książki "Krew Olimpu", Rick planuje serię powieści opartą na mitologii nordyckiej, "Magnus Chase and gods of Asgard".

7. Ma psa o imieniu Speedy (mieszaniec basenji z terierem) oraz trzy czarne koty.

8. Jego pierwszymi opublikowanymi pracami były dwa opowiadania w UTSA literary magazine.

Dajcie znać, jeśli chcecie więcej postów z serii ciekawostek o autorach. Może macie propozycje, o kim powinna być następna notka?

3 komentarze :

Akademia wampirów- Richelle Mead

19:14 d 2 Comments

Autor: Richelle Mead
Tytuł: Akademia Wampirów
Seria: Akademia Wampirów (tom 1)
Gatunek: fantastyka, literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 336
Ocena: 7/10

"Akademia wampirów"  jest początkiem sześciotomowej serii o pewnej wampirce i jej strażniczce. Książka weszła na polski rynek wydawniczy już 2010 roku. Nie przeczytałam jej od razu, ponieważ postanowiłam odpocząć od literatury tematycznie powiązanej z wampirami. Decyzji tej bardzo żałuję, gdyż jest to bardzo dobra pozycja, której przeczytania nie należy odkładać na później.

Rose Hathaway to dampirka, strażniczka i przyjaciółka Lissy Dragomir-morojki ze szlachetnego rodu, której grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. By chronić swoją podopieczną dziewczyny uciekają z tytułowej akademii im. świętego Władimira, gdzie wampiry czystej krwi uczą się posługiwać swoimi nadnaturalnymi darami, a dampiry szkolą się na ich opiekunów i strażników. Zostały jednak odnalezione i wróciły do akademii. Rose cudem uniknęła wydalenia ze szkoły. By w przyszłości stać się pełnoprawną obrończynią swej przyjaciółki musi dużo się uczyć i ćwiczyć, a jej mentorem został przystojny Dymitr Bielikow, z którym treningi przeradzają się w coś więcej... Okazuje się, że Lissie grozi nawet utrata życia, więc jej opiekunka będzie musiała zrobić co w jej mocy by ją ocalić.

Najmocniejszym elementem fabuły jest nierozerwalna przyjaźń między bohaterkami. Rose jest w stanie oddać swoje życie za swoją podopieczną. Ponadto dziewczyny łączy specjalna więź, która ocaliła życie Lissy niejednokrotnie. Jest to mianowicie telepatia. Losy tych dwóch uczennic są bardzo nieprzewidywalne. Autorka co chwile zaskakuje nas zdarzeniami, których nigdy byśmy się nie spodziewali.

Kolejnym plusem tej powieści jest język, którym posługuje się autorka. Jest on prosty i bardzo przystępny, który przyczynia się do tego, że lekturę czyta się w ekspresowym tempie. Fabuła jest bardzo wciągająca. Gdy postanowiłam sięgnąć po tę pozycję i przeczytać tylko dwa rozdziały nawet nie zorientowałam się, kiedy byłam już w połowie!

W książce pojawia się szereg innych postaci wykreowanych w bardzo ciekawy sposób. Wszyscy mają swoje charaktery, osobne cechy, są świetnie stworzeni. Jedną z bardziej charakternych bohaterów jest Mia, która z wielką ochotą uprzykrza życie głównym bohaterkom.

Książkę polecam każdemu, kto lubuje się w literaturze młodzieżowej i fantastyce. Lektura ta z pewnością dostarczy każdemu ciekawych wrażeń i emocji. Dzięki wciągającej fabule czyta się ją w błyskawicznym tempie. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy tej serii.

2 komentarze :

Fall Time Cozy Time Book Tag

23:34 d 6 Comments


Nadszedł czas na kolejny tag książkowy, tym razem pod tytułem "Fall Time Cozy Time Book Tag", który stworzony został przez Samanthę z Novels and Nonsense, nagrywającą na youtube. Nie widziałam by ktoś z polskich blogerów/ vlogerów odpowiedział na ten tag, więc postanowiłam przetłumaczyć jego pytania. 

Jesień jest moją ulubioną porą roku a z racji, że już niedługo się skończy, postanowiłam w ten sposób spróbować ją przedłużyć(na pewno się uda).
Zaczynajmy!

Kategorie:

-Chrzęszczące liście: świat jest pełen kolorów- wybierz książkę, która ma na okładce kolor czerwony/ żółty/ pomarańczowy.

"Płatki na wietrze" to kontynuacja powieści "Kwiaty na poddaszu" autorstwa Virginii C. Andrews.  Wybrałam ją by pokazać wam najgorszy drugi tom jaki kiedykolwiek przeczytałam. Pierwsza część była wspaniała i kiedy sięgnęłam po tą... miałam ochotę rzucić nią o ścianę. Najbardziej wkurzająca główna bohaterka ever!


-Wygodny sweter: jest w końcu wystarczająco chłodno by przywdziać ciepłe, wygodne ubrania- która książka wywołuje u Ciebie tzw. motyle w brzuchu?

Zdecydowanie Harry Potter a najbardziej trzeci tom! A dlaczego? SYRIUSZ! Chyba kocham go najmocniej z wszystkich bohaterów a jak każdy wie po raz pierwszy pojawia się on w Więźniu Azkabanu. 

-Jesienna burza: wyje wiatr i uderza deszcz- wybierz swoją ulubioną książkę lub gatunek, który chciałbyś czytać w burzowy dzień.

Jakiś horror Stephena Kinga przyszedł mi na myśl jako pierwszy, ale w końcu zdecydowałam się na "Osobliwy dom pani Peregrine" autorstwa Ransoma Riggsa. Chyba już każdy słyszał o zdjęciach, które znajdują się na kartach tej powieści. Nic więcej nie trzeba mówić :) 


-Chłodne i rześkie powietrze: Kim jest najfajniejsza postać, z którą chciałbyś zamienić się miejscami?

Do głowy przychodzą mi tylko męskie postaci takie jak Harry Potter, Syriusz Black, Percy Jackson, Wade z książki "Player one". Jeśli chodzi o postaci damskie to pierwszą myślą była Katniss, ale spójrzmy prawdzie w oczy, kto chciałby mieszkać w 12 dystrykcie?! Myślę, że wybrałabym Hermionę, ponieważ jest bardzo inteligentna i przyjaźni się z Harrym! Nie pogardziłabym zamianą z Rose Hathaway ze względu na Dymitra. 

-Gorący jabłkowy cydr: Jaką niewypromowaną książkę chciałbyś zobaczyć jako następny gorący hit?

"Zamek i klucz" autorstwa Sarah Dessen. Może nie jest to coś wybitnego i nie wszystkim się spodoba, jednakże ja wspominam ją bardzo dobrze. Według mnie ma w sobie to coś... 

-Płaszcz, szaliki i rękawiczki: pogoda zmieniła się w zimną, więc jest to czas żeby się okryć- która z Twoich książek ma tak żenującą okładkę, że chcesz ją zakryć, gdy czytasz w publicznych miejscach?

W moich zbiorach najbardziej nie podoba mi się okładka "Cieni sukuba" Richelle Mead, których nie przeczytałam i pewnie nigdy tego nie zrobię, więc jeśli ktoś chce się wymienić to ja bardzo chętnie;)


-Pumpkin spice: Jakie jest Twoje ulubione jesienne jedzenie na poprawę
humoru?


Wszystko co jest jadalne i ma dobry smak jest w stanie poprawić mi humor, ale skoro mam wybierać to na pewno będzie to milka daim snax.


-Ciepłe ognisko: rozprowadź przytulne ciepło- kogo tagujesz?

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli ktokolwiek z was zrobi ten tag. WSZYSCY CZUJCIE SIĘ OTAGOWANI! Jeśli się na to zdecydujecie to proszę o link w opisie. Z chęcią przeczytam wasze odpowiedzi.


6 komentarze :

Morze potworów- Rick Riordan

16:28 d 5 Comments

Autor: Rick Riordan
Tytuł: Morze potworów
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy (tom 2)
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantasy
Wydawnictwo: Galeria książki
Liczba stron: 276
Ocena: 8/10

Świat herosów wykreowany w książkach Ricka Riordana jest na tyle uzależniający, że po przeczytaniu "Złodzieja pioruna" od razu pobiegłam do sklepu po kolejną część pod tytułem "Morze potworów". Nie zaczęłam jej od razu, ponieważ bałam się, że drugi tom nie dorówna pierwszemu oraz akcji będzie mniej przez to, że książka jest wyraźnie cieńsza. Czy moje obawy były słuszne?


Percy powrócił do swojej szkoły, gdzie udało mu się przeżyć rok bez bliższych kontaktów z potworami, które chciały go zabić. Zdobył również nowego przyjaciela- Tysona. Ostatni dzień szkoły nie należał jednak do udanych. Niewinna gra w zbijanego z kolegami na lekcji wychowania fizycznego zamienia się w śmiertelną rozgrywkę z bandą olbrzymów- ludożerców. Z pomocą przychodzi mu Annabeth, co zwiastuje kolejne złe wieści. Magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę, którą otruto magiczne drzewo- Thalię. By uratować to miejsce, Percy z przyjaciółmi wyrusza w rejs po Morzu Potworów. Muszą na czas odnaleźć lekarstwo by jedyne bezpieczne miejsce dla herosów dalej mogło istnieć. Wcześniej Percy odkryje szokującą rodzinną tajemnicę, która porządnie nim wstrząśnie. Przyjaciele będą też musieli uratować Grovera, ponieważ ten prosi o pomoc nawiedzając młodego syna Posejdona w snach.

Moje obawy co do tej powieści absolutnie się nie sprawdziły! Drugi tom jest o wiele lepszy i ciekawszy niż pierwszy i chociaż ma mniej stron to akcji- idealnie rozmieszczonej w czasie- jest jest dwa razy więcej! Każda strona pochłania czytelnika i nie pozwala odłożyć mu lektury, co sprawia, że przeczytać ją można bez większego wysiłku w kilka godzin. Powieść ta jest bardzo porywająca i dowcipna. Zawiera dużą dawkę humoru, co charakteryzuje twórczość pana Riordana.


W tym tomie poznajemy kilku nowych bohaterów. Jednym z nich jest Tyson- nowy przyjaciel Percy'ego. Jest to postać bardzo sympatyczna, przyjacielska, która niewątpliwie przekonuje do siebie czytelników. Niestety momentami brakuje mu rozumku i zachowuje się jak osoba opóźniona umysłowo, a to wszystko za sprawą tego kim jest. A kim jest i co łączy go z Percym? Musicie przeczytać tę książkę by się tego dowiedzieć!


Zdecydowanie polecam tę pozycję każdemu, nie tylko fanom mitologii i fantastyki, ale po prostu  fanom dobrego humoru, którego w tej serii jest dużo. Książka jest znakomitą odskocznią od życia codziennego, porywa czytelników do świata herosów i sprawia, że nie potrafimy myśleć o niczym innym. Z pewnością sięgnę po kolejny tom pod tytułem "Klątwa tytana"!

5 komentarze :

Książkowe nawyki TAG

14:12 d 10 Comments


Dziś postanowiłam zrobić dla was kolejny tag, tym razem o książkowych nawykach. Do jego zrobienia  zainspirowała mnie blogerka Kobieta z książką, którą możecie również oglądać na youtube. 

Nie przedłużając,  zaczynajmy!

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania? 


Prawie zawsze czytam leżąc na moim łóżku. Sytuacja musi być bardzo wyjątkowa, jeśli robię to gdzie indziej. Moje łóżko jest dla mnie ulubionym miejscem na całym świecie.<3 Czy u was też tak to wygląda jak na obrazku? U mnie zdecydowanie tak!

2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru?

Staram się zawsze mieć zakładkę przy sobie, ale moja zła pamięć i roztargnienie niekilkukrotnie zmusiło mnie do użycia wyobraźni, by zaznaczyć strony czymś innym. Przez to jako zakładka posłużyła mi między innymi bateria do laptopa czy widelec. 

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron? 


Nie ma takiej opcji bym skończyła czytać przed dobrnięciem do końca rozdziału. Nie mogę tak po prostu przerwać i mimo ogromnego zmęczenia staram się wytrwać do końca. 

4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania książki?

Staram się nie jeść podczas czytania, ponieważ w ciągu dnia dostarczam sobie i tak za dużą liczbę kalorii, ale herbatka zawsze spoko :) 

5. Czy jesteś wielozadaniowa/y? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?

Potrafię czytać, gdy gdzieś w tle słychać telewizor, ale absolutnie nie mogę skupić się na dwóch rzeczach na raz. Próbowałam czytać z muzyką w tle i nie skończyło się to najlepiej. Zamiast delektowania się lekturą, delektowałam się melodią, a  o moich śpiewach już nie wspomnę... 

6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka naraz?


Zazwyczaj czytam równolegle lekturę szkolną i coś dla przyjemności.  


7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?


Najczęściej w domu, ale zdarza mi się zabrać książkę do szkoły i wtedy lekcje historii są do zniesienia. 

8. Czytasz na głos czy w myślach?


Oczywiście, że w myślach. No chyba, że na lekcji polskiego jestem zmuszona do przeczytania jakiegoś wiersza przed całą klasą.


 9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?


Nigdy nie czytam na przód, bo to zabiera całą przyjemność z czytania i poznawania danej historii. W lekturach szkolnych nie waham się ominąć długich i nudnych opisów przyrody. W tym miejscu chciałabym pozdrowić Elizę Orzeszkową!

 10. Czy zaginasz grzbiet książki?

 Nigdy tego nie robię. Nienawidzę, gdy moje książki mają zagięcia na grzbiecie. Gdy je widzę to moje serce krwawi :( 


 A jakie wy macie nawyki? Podzielcie się nimi w komentarzach :) TAGUJĘ WSZYSTKICH! Jeśli odpowiecie na te pytania  to proszę o link! 

10 komentarze :

Zatopione miasta- Paolo Bacigalupi

14:00 d 2 Comments

Autor: Paolo Bacigalupi
Tytuł: Zatopione miasta
Seria: Złomiarz
Gatunek: fantastyka, science fiction, dystopia
Wydawnictwo: Wydawnictwo literackie
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10

"Zatopione miasta" to książka autorstwa Paolo Bacigalupiego wydana w 2012 roku. Sięgnęłam po nią ze względu na intrygującą i niepokojącą okładkę oraz napis na tyle zapewniający, że to nie Suzanne Collins jest mistrzynią wprowadzania czarnych wizji przyszłości tylko Paolo. Igrzyska Śmierci to jedna z moich ulubionych serii, więc skoro to miało być lepsze to bez wahania chwyciłam tę pozycję. Czy było warto? 

Akcja powieści rozgrywa się w zniszczonej przez liczne kataklizmy Ameryce, gdzie panuje bezprawie i przemoc. Na określonych terenach rządzą ugrupowania wojskowe- Wolnomilicja, Zjednoczony Front Patriotów, Armia Boga( która nie ma nic wspólnego z szerzeniem dobroci, pomocy, wartości religijnych). Wojska te ciągle ze sobą walczą o wolność, jednakże ich działania mijają się z celem a przy okazji są wyjątkowo brutalne. Nie wahają się nad zabiciem również zwykłych cywili. W walkach wykorzystują genetycznie zmutowane istoty- psiryje. W tym świecie prawie nikt nie kieruje się jakimikolwiek zasadami moralnymi i etycznymi, najważniejsze jest przetrwanie i walka o wolność.


Głównymi bohaterami są Mahlia, która dzięki Armii Boga ma kikut zamiast ręki oraz jej przyjaciel Mouse. Są wyrzutkami wojny, żyją w małej wsi, gdzie wszyscy ich nienawidzą za to kim są. Opiekuje się nim lekarz, który jako jedna z niewielu postaci w tej powieści kieruje się dobrem. Pewnego dnia udają się do dżungli, gdzie spotykają rannego Toola- genetycznie zmodyfikowaną istotę, człowieka ze zwierzęcymi genami, którego ściga oddział ZFP.  Mahlia by uratować swojego przyjaciela musi zdobyć leki dla rannej istoty,więc wraca, jednakże natyka się na oddział wojskowych. By wydostać się od nich musi ściągnąć śmiertelne niebezpieczeństwo na całą wioskę. Wkrótce Mouse zostaje pojmany, a nasza bohaterka musi  zdecydować czy uciekać samotnie, czy szukać przyjaciela? Jaką rolę odegra groźny i krwiożerczy Tool?


"Zatopione miasta" to lektura, która z pewnością nie jest przeznaczona dla osób o słabych nerwach. Co rusz pojawiają się tu krwawe opisy, książka przeładowana jest brutalnością. Jeśli nie lubicie czytać o odcinaniu kończyn jeńcom wojennym i odsyłaniu ich do swoich na pewną śmierć, to będzie lepiej jeśli przeczytacie coś innego. Autor bardzo realistycznie przedstawia obraz wojny, w której nie ma miejsca na litość. Liczy się tylko osiągnięcie celu za wszelką cenę. Do wojska wcielani są zazwyczaj młodzi chłopcy, którzy sami muszą zdobyć broń, ponieważ tej zawsze brakuje. Kiedy mają już swój karabin, muszą bezwzględnie mordować.

Postaciami, które najbardziej przypadły mi do gustu są Tool i Ocho, który był żołnieżem ZFP. Polubiłam go za to, że zachował cząstkę człowieczeństwa, przejmował się losem swoich kolegów, byli dla niego jak bracia. Ostatecznie przekonały mnie jego czyny pod koniec powieści. Jako jeden z nie wielu, nie pozwolił "zamroczyć" sobie umysłu. Tool mimo tego, że był stworzony do zabijania, okazał się być o wiele bardziej wartościowy niż cała masa żołnierzy. Dla swojej watahy był w stanie się poświęcić. Zachowywał do końca trzeźwy umysł, choć czasem kierował się sercem.

Fabuła krążyła głównie wokół wszechobecnej śmierci i wojny. Brakowało mi pojawienia się innych wątków i nie chodzi mi tu o elementy romansu, bo bardzo cieszę się, że w ogóle ich nie było. Książka jest bardzo dobra, ale mimo to brakowało mi tego czegoś.

Podsumowując, nie jest to książka dla każdego. Jeśli masz słabe nerwy i jesteś wrażliwy na krew, ból itd. to nie powinieneś po nią sięgać. Powieść tą przepełnia okrucieństwo, przemoc i terror, więc nie jest to lekka, prosta i przyjemna lektura. Wszystko co dzieje się na kartach tej lektury daje wiele do myślenia, nie tylko podczas czytania, ale i długo po skończeniu.

2 komentarze :

Stosik książkowy- sierpień, wrzesień, październik 2014

16:02 d 3 Comments

Ten niewielki, ale za to bardzo treściwy stosik pochodzi z ostatnich trzech miesięcy, a przynajmniej tak mi się wydaje, ponieważ nie pamiętam już kiedy dokładnie kupiłam te książki. Znajduje się tu parę perełek, z których posiadania jestem bardzo szczęśliwa. Jest też jeden film. Nie przedłużając, zapraszam was na moje zdobycze książkowe!



Od góry:
  • "Szukając Alaski" John Green - mam wrażenie, że większość osób już ją przeczytała, więc chyba powinnam się wstydzić i szybko nadrobić zaległości. Kupiłam ją w empiku, prawdopodobnie na jakiejś promocji.
  • "Szklany tron" Sarah J. Maas- kolejna pozycja zakupiona w empiku. Słyszałam o niej tyle cudownych rzeczy, więc nie pozostaje mi nic innego niż szybko się za nią zabrać.
  • "Szeptem" Becca Fitzpatric- ta pozycja pochodzi z wymiany z jedną z użytkowniczek lubimyczytac.pl
  • "Wariant" Robison Wells- kupiłam ją w matrasie za 10 zł! Opłacało się, ponieważ to bardzo ciekawa lektura. Możecie spodziewać się jej recenzji w najbliższym czasie. [recenzja]
  • "Sekret Julii" Tahereh Mafi- nabyłam ją w księgarni edukacyjnej na promocji za 10 zł! Niestety nic o niej nie mogę powiedzieć, bo jeszcze jej nie przeczytałam (tak samo jak pierwszej części :c)
  • "Harry Potter and the Deathly Hallows" J.K. Rowling- tą wspaniałą książkę w twardej oprawie udało mi się kupić w tej samej księgarni co "Sekret Julii" na promocji za 30 zł!!! Jestem ogromnie szczęśliwa, że ją mam i to za cenę 3 razy mniejszą od oryginalnej!
  • "Zimowa opowieść" Mark Helprin- jest to książka, która również pochodzi z księgarni edukacyjnej. Wydałam na nią 20 zł na promocji i już nie mogę doczekać się jej czytania. Okładka jest przepiękna! Jedna z lepszych na mojej półce.
Po prawej:
  • "Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia"- film ten udało mi się zakupić w biedronce za jedyne 10 zł. Wspaniale było obejrzeć go ponownie. Teraz oczekuję Kosogłosa, aż w końcu pojawi się w kinach.

To już koniec mojego krótkiego stosiku. Według mnie pojawiło się tu kilka ciekawych pozycji. Najbardziej cieszę się z Harrego Pottera, ponieważ już od dawna chciałam przeczytać go w oryginale. Będzie to dla mnie niemałe wyzwanie, ponieważ mój angielski nie jest na bardzo wysokim poziomie, jednakże jestem dobrej myśli.

A co wam udało się ostatnio zakupić?

3 komentarze :

Nefilim- Thomas E. Sniegoski

17:29 d 4 Comments

Autor: Thomas E. Sniegoski
Tytuł: Nefilim
Seria: Upadli (tom 1)
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 320
Ocena: 6,5/10


"Nefilim" to pierwszy tom serii Upadli Thomasa E. Sniegoskiego. Tak jak pewnie wielu z was już się domyśliło, ten amerykański autor ma polskie korzenie. Jego dziadkowie od strony ojca byli pochodzenia polskiego i litewskiego. Lekturę zakupiłam parę lat temu, kiedy książki o aniołach bardzo mnie interesowały, niestety szybko tematyka ta mi się "przejadła". Książkę odłożyłam na półkę nigdy jej nie czekając, aż do momentu, kiedy postanowiłam sprzedać kilka pozycji. Stwierdziłam, że nim to zrobię muszę ją przeczytać i teraz wiem, że na pewno jej nie oddam!

Moje oczekiwania co do tej książki nie były specjalnie wysokie. Wydawało mi się, że będzie to kolejne czytadło jakich wiele na rynku wydawniczym. Spodziewałam się prostej historii, papierowych bohaterów, romansu doprowadzającego do szału, a dostałam trzymającą w napięciu, piękną historię Aarona Corbeta.

Aaron to z pozoru zwykły nastolatek, niestety z bardzo smutną przeszłością, ponieważ został osierocony,a każda rodzina, która decydowała się na jego przygarnięcie, po krótkim czasie oddawała go. Wędrował z jednego domu do drugiego, aż trafił do Toma i Lori Stanley, którzy okazali się dla niego bardzo dobrzy i ofiarowali mu wiele miłości. Chłopiec ma również chorego na autyzm braciszka Stevego, a jego najlepszym przyjacielem jest wierny labrador Gabriel. Główny bohater stara się żyć jak inni ludzie- chodzi do szkoły, planuje studia, uczy się i pracuje.

Jego życie całkowicie zmienia się od dnia osiemnastych urodzin. Chłopaka nawiedzają senne koszmary, w których widzi pole bitwy. Po okropnym bólu głowy zaczyna odkrywa swoją nową umiejętność- rozumie każdy język( nie tylko ludzki). Boi się, że traci zmysły. Jest zdruzgotany, kiedy spotyka starszego człowieka, który mówi mu, że jest Nefilimem, czyli dzieckiem kobiety i anioła. Dowiaduje się o zagrożeniu jakim są dla niego Potęgi, wysłuchuje przepowiedni o Wybrańcu, jednakże nie potrafi zaakceptować swojego przeznaczenia i stara się przed nim uciec.

Aaron jest miłym, pomocnym i pracowitym chłopakiem, którego z pewnością da się lubić, jednakże został przyćmiony innymi bardziej wyrazistymi postaciami. Moim ulubionym pozytywnym bohaterem jest uroczy i wierny labrador Gabriel. Może dlatego, że uwielbiam psy i sama chciałabym mieć "taki kontakt" z moimi psiakami. Jeśli przeczytaliście tę książkę to z pewnością wiecie o co mi chodzi.

Negatywnym bohaterem budzącym we mnie duże emocje jest Werchiel- dowódca Boskich Strażników, których misją jest zabijanie Nefilim, cechują się wyjątkową brutalnością, są bardzo agresywni i z pewnością nie mają nic wspólnego z pięknymi aniołami strzegącymi ludzi. By dopaść Nefilim zrobią wszystko i zabiją każdego kto miał z nim coś wspólnego. Bez tego bohatera książka straciła by dużo, ponieważ jest to bardzo ważna postać. Fanatycznie próbuje sprostać zadaniu powierzonemu mu przez Boga, lecz jego działania odbiegają od boskiego planu.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jest to proste czytadło na jeden wieczór, dzięki swojej małej objętości i dużej czcionce. Zapewnia dobrą zabawę oraz  trzyma w napięciu. Zdecydowanie polecam ją każdej osobie, która lubi tematykę aniołów. Z chęcią sięgnę po kolejny tom pod tytułem "Lewiatan" i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy!

4 komentarze :

Ulubieńcy miesiąca- październik 2014

16:35 d 0 Comments

Po mojej długiej nieobecności wracam do was z ulubieńcami października. W miesiącu tym udało mi się znaleźć parę rzeczy, które stały się moimi ulubionymi albo wyjątkowo przypadły mi do gustu. Podzieliłam je na kilka kategorii, więc nie przedłużając przejdę do konkretów.

KSIĄŻKA
Z racji tego, że teraz czytam prawie same lektury na przemian z repetytoriami maturalnymi(<3) mam bardzo mało czasu na czytanie dla przyjemności. Jedyną książką, która weszła mi w pamięć to Zatopione miasta Paolo Bacigalupiego. Książkę oceniłam bodajże 6/10, ale za każdym razem kiedy o niej pomyślę wydaje mi się lepsza. Jej treść dotarła do mnie z czasem i myślę, że zasługuje na wyższą ocenę. Zrecenzuję ją już wkrótce :)

MUZYKA
W tym miesiącu wyjątkowo dużo razy słuchałam płyty Damiana SyjonFama  pt. Wracam do domu. Płyta ta miała swoją premierę podczas koncertu na tegorocznym Ostróda Reggae Festival, na którym miałam okazję być przez wszystkie dni festiwalu. Ponownie zaczęłam słuchać tych pięknych piosenek a moimi ulubionymi są chyba Powstanie i Równowaga(również w wersji dubowej).


Na tym samym festiwalu udało mi się być po raz trzeci na koncercie Ras Luty. Premierę miała wtedy jego nowa płyta pt Rzeka życia. Cała jest przecudowna, ale najczęściej słuchaną przeze mnie była piosenka Wstaję rano (wersja akustyczna). Wspominałam już że mam tę płytę z autografem? A po koncercie sam Luta podeptał mnie w drodze do stoiska wujo? :D

FILM
W tym miesiącu dwa razy obejrzałam W pierścieniu ognia. Nic  więcej nie muszę mówić, wiadomo, że film jest tak cudowny jak książka. Nie mogę się doczekać premiery Kosogłosa. <3



JEDZENIE/ NAPOJE
Tego miesiąca miałam okazję odwiedzić Bistro mojego brata, gdzie zjadłam przepyszny krem brokułowy z serem feta. Jeśli będziecie kiedyś w Zawierciu to koniecznie odwiedźcie to bistro!

Kolejną wspaniałą rzeczą okazała się zielona herbata irving o smaku ananasa. Jest naprawdę pyszna, polecam!
APLIKACJA
Moją ulubioną grą ostatniego czasu jest Farm heros saga. Nie będę tłumaczyć na czym polega, bo chyba większość na pewno już to wie. Jestem od niej uzależniona.
Ciągle używam też A HIIT interval timer. Jeśli chcecie pobiegać lub pojeździć interwałowo to ta aplikacja na pewno wam się przyda.

KOSMETYKI
Jeśli chodzi o urodowe sprawy to moim ulubieńcem został żelowy eyeliner z maybelline. Dzięki niemu w końcu nauczyłam się malować ładne kreski na powiekach. Jedynym minusem jest to, że dołączony pędzel nie jest najlepszej jakości, bardzo szybko udało mi się do zepsuć.

To już koniec moich ulubieńców październikowych. Mam nadzieję, że nie wynudziliście się za bardzo i może coś również przypadło wam do gustu.
Napiszcie w komentarzach co było waszymi ulubieńcami i podzielcie się ze mną tym jakiej wy słuchacie muzyki.
Pozdrawiam!:)

0 komentarze :