Styczeń w zdjęciach

14:27 d 13 Comments

Dziś mam dla was kolejną odsłonę miesiąca w zdjęciach, czyli serii w której pokazuję wam dość przypadkowe zdjęcia wykonane przeze mnie w danym czasie. Zdjęć zrobiłam sporo, jednak większość jest  z przyjaciółmi, którzy raczej nie byliby zadowoleni z ich publikacji, więc stwierdziłam, że pochwalę się wam moją snapchatową kreatywnością. Polubiłam ostatnio funkcję dorysowywania różnych rzeczy :) 



  • Miesiąc rozpoczęłam zakupami z moją koleżanką. Oczywiście pociąg nam się spóźnił, więc musiałyśmy iść gdzieś wypić coś ciepłego, ponieważ było strasznie zimno na dworze.
  • Koniec przerwy świątecznej uprzyjemniałam sobie książką pod tytułem "Dziękuję za wspomnienia".
  • Zakochałam się również w serialu Breaking Bad! Jest genialny! Na zdjęciu jest wspaniały Jesse (Aaron Paul) podczas produkcji metaamfetaminy.



  • Kolejne zdjęcie jest bardzo ambitnym dziełem ze snapchata. Tam u góry jest kaczka, cokolwiek ona robiła nad drzwiami w jednym z lokali. 
  • Zdrowe odżywianie na kolejnych zakupach. Tym razem poszukiwałam sukienki na studniówkę.
  • Sukienki nie znalazłam, ale zobaczyłam bluzę z najfajniejszym napisem ever! "I eat cake because it's somebody's birthday somewhere" 


  • Katowice nocą- jestem szczęśliwa, że się nie zgubiłam:)
  • Zaczytywałam się w "W śnieżną noc". Niedługo recenzja! 
  • Swoją studniówkową sukienkę znalazłam w jednym ze sklepów w Częstochowie. Może na tym dziwnym zdjęciu nie wygląda to najlepiej, ale w rzeczywistości prezentowała się nieco lepiej. Podobają mi się jej prostota przełamana złotymi elementami pod szyją i wycięcie podkreślające biust. Stylowe zdjęcie w skarpetkach w przymierzalni obowiązkowe!


  • W jednym ze sklepów znalazłam najpiękniejszą sukienkę ever. Czemu nie miałam takich 15 lat temu?! Wtedy różowy był moim ulubionym kolorem.
  • W tym samym sklepie znalazłam milion zabawek z Power Rangers. Milion lat temu oglądałam to z uwielbieniem. Zawsze chciałam być różowym rangerem. 
  • Przeczytałam również Gatsby'ego, który był prezentem od mojego brata. Recenzja niedługo!


  • Dzień przed studniówką zdecydowałam się na zrobienie paznokci hybrydowych w kolorze czerwonym.  Jestem z nich bardzo zadowolona. Trzymają się świetnie a to już ich 19 dzień. Gdyby nie odrost to miałabym je chyba już zawsze na płytce paznokcia :D
  • W ten sam dzień kupiłam studniówkowe buty, które były strasznie niewygodne, ale za to wyglądały bardzo ładnie. Zdjęłam je przed północą:)
  • Mniej więcej tak wyglądała moja fryzura. Po prawej stronie miałam warkocza, reszta włosów puszczona była po lewej stronie. Średnio mi się to podobało, ale nie było najgorzej.



  • Na studniówce zjadłam coś na co mam uczulenie, więc w następny dzień musiałam odwiedzić szpital. Później miałam bardzo dużo czasu na simsy :)
  • I tu zaczyna się moja kreatywna zabawa ze snapchatem. Mam takich obrazków miliony, ale nie wszystko nadaje się do publikacji :)


  • Ciąg dalszy zabawy ze snapchatem.
  • Po powrocie do szkoły czekał mnie wspaniały czas z figurami przestrzennymi. Ja i stereometria to niezbyt udany związek.
  • Zamiast uczyć się matmy wolałam przeczytać Mare Dyer. Recenzja w tym miesiącu! 


  • Co robi się gdy autobus się spóźnia? Selfie!
  • Tak wyglądały moje paznokcie w 15 dniu od pomalowania. Trzymają się całkowicie, ale odrost jest już widoczny.
  • Zabrałam się w końcu za "Dotyk Julii", który już prawie 2 lata zalegał u mnie na półce.


  • Nie obyło się też bez żadnego filmu. Tym razem jest to Wielki Gatsby z wspaniałym Leonardo diCaprio.
  • Jak się kończy ostatni piątek w miesiącu? Ucieczką z religii! REBEL :)
  • Ferie musiałam rozpocząć od spotkania ze znajomymi <3


    A co wy robiliście ciekawego w styczniu? 


13 komentarzy :

  1. W styczniu jak w styczniu, ale ja właśnie czytam Marę Dyer <#

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnej lektury! Mnie książka bardzo się spodobała i niedługo zamówię drugi tom :)

      Usuń
  2. Świetne takie zdjęcia, w szczególności, że są śmieszne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam teraz drugą część Mary Dyer "Przemianę".
    A jeśli chodzi o styczeń ... Miałam od groma NAUKI. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna sukienka! I czarna, i ta różowa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zdjęcia:) Szkoda, że takie malutkie;) Paznokcie śliczne, czerwień nadal rządzi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy ten styczeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo studniówkę miałaś :D Jak było? Ja mam w kwietniu bal absolwenta - studniówka dla studentów hehe :D Nie chcę tam iść, ale się zapisałam to już pójdę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było świetnie! Nawet trochę udało mi się ukryć mój całkowity brak umiejętności tanecznych, i nie wyglądałam jak człowiek- drewno :D Baw się dobrze na tym balu:) też zawsze nie chcę chodzić na takie większe uroczystości, bo nie czuję się najlepiej na tego typu imprezach. :)

      Usuń
  8. Jestem ciekawa twojej recenzji "Wielkiego Gatsbiego" i "W śnieżną noc". O ile pierwszym byłam zachwycona, drugim już niekoniecznie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię "Wielkiego Gatsbiego" :) Jedna z moich ulubionych "lektur" jakimi katowali mnie na studiach z literatury amerykańskiej :) Właśnie zaczęłam używać snapchata i trochę jeszcze go nie ogarniam, bo za każdym razem wciskam coś, czego nie trzeba, a przecież wiele tam nie ma do roboty :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama zastanawiam się nad wprowadzeniem takich podsumowań. Wyglądają świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie coś takiego zrób! Chętnie zobaczyłabym to w Twoim wykonaniu :)

      Usuń