Czytam klasykę: Molier

13:05 d 12 Comments

"Czytam klasykę" to nazwa mojej nowej serii postów na blogu, w których będę dzieliła się z wami moimi przemyśleniami na temat autorów, dzieł oraz różnych zagadnień dotyczących literatury klasycznej z nadzieją, że może przekonam was do sięgnięcia po coś innego niż na przykład "Zmierzch". W pierwszym poście na tapet wezmę Moliera- mojego ulubionego pisarza, którego poznałam dzięki kanonowi lektur szkolnych. Jego postać jak i dzieła są szalenie ciekawe, co postaram się wam teraz udowodnić. 


Dlaczego jest to ciekawa postać?
1.   Jego biografia
2.   Jego dzieła wyśmiewające różne zjawiska społeczne

Molier (właściwie Jean Baptiste Poquelin) urodził się 15 stycznia 1622 roku w Paryżu, gdzie również zmarł 17 lutego 1673r. Uważany jest za najwybitniejszego komediopisarza w historii literatury francuskiej, był również aktorem i dyrektorem teatru.


Z własnego doświadczenia wiem że autorzy, którzy w swoim życiu borykali się z problemami alkoholowymi, byli w szpitalach psychiatrycznych, brali narkotyki, mieli homoseksualne przygody lub robili inne kontrowersyjne rzeczy, byli zapamiętywani przez wszystkich. Dokładnie tak było w mojej klasie. Nikt nie zawracał sobie głowy pisarzem, który wiódł normalne życie bez żadnych przygód. Taką ciekawą personą był właśnie Molier.

Jean Baptiste Pequelin ukończył studia prawnicze, jednakże nigdy nie pracował w zawodzie, ponieważ wybrał sztukę. Jego ojciec był tapicerem i dostawcą króla, co pozwoliło Molierowi pozostawać w bardzo przyjaznych stosunkach z monarchą.
W wieku 21 lat zakochał się w starszej o sześć lat Madeleine Béjart. Wchodząc do tej rodziny, zapoczątkował działalność grupy Illustre Théâtre. Teatr nie odniósł sukcesu, a ogromne długi spowodowały, że Molier został wtrącony do więzienia. Mimo wszystko komediopisarz nie poddał się.
Po wyjściu na wolność kontynuował życie wędrownego aktora. Po powrocie do Paryża wystawił swoją komedię Pocieszne wykwintnisie, która przyniosła mu ostrą falę krytyki. Oskarżono go o między innymi niemoralność po przedstawieniu sztuki Szkoła żon
W jego życiu doszło również do bardzo niemoralnego małżeństwa z młodszą o dwadzieścia jeden lat siostrą lub córką swojej poprzedniej ukochanej, Amandą Béjart. Ciągłe ataki społeczeństwa spowodowały, że napisał Świętoszka, którego zadedykował obłudnikom mieszającym się w cudze życie. Sztukę tą również uważano za bardzo kontrowersyjną. Zakazano jej wystawiania na pięć lat. Małżeństwo to nie należało do udanych, przesycone było goryczą. Nie był to jednak koniec jego kłopotów. Najdotkliwszy cios zadał mu przyjaciel, który zabrał mu najlepszą aktorkę i oddał jego sztuki konkurencyjnej trupie. Zdradziła go także małżonka, ale nie przeszkodziło mu to w pracy twórczej.
Molier wierzył w skuteczność nauczania ze sceny. Jego komedie odznaczają się niezwykłą różnorodnością i najwyższymi walorami artystycznymi. W satyryczny sposób prezentował francuską obyczajowość XVIIw. Ośmieszał salonową przesadę (Pocieszne wykwintnisie), niezrozumienie życia rodzinnego (Szkoła mężów, Szkoła żon), hipokryzję i zakłamanie dewotów (Świętoszek), wielkopańską pozę arystokratów (Don Juan), okrutną pogardę światowców wobec uczciwych i prostolinijnych (Mizantrop) oraz manię gromadzenia bezużytecznych bogactw (Skąpiec).
Zdrowie Moliera zaczęło powoli się pogarszać. Podczas odgrywania głównej roli- hipochondryka Argana w spektaklu Chory z urojenia, zmarł na gruźlicę. Można o nim powiedzieć, że żył na scenie i na scenie umarł. Księża odmówili mu ostatniego namaszczenia. Tylko i wyłącznie za sprawą króla został pochowany na poświęconej ziemi, stało się to jednak w nocy i bez uroczystych obrzędów.

Twórczość Moliera



  • Wartogłów (1653)
  • Zwady miłosne (1656)
  • Pocieszne wykwintnisie (1659)
  • Rogacz z urojenia (1660)
  • Natręty (1661)
  • Szkoła mężów (1661)
  • Szkoła żon  (1662)
  • Improwizacja w Wersalu (1663)
  • Świętoszek  (1664)
  • Don Juan (1665)
  • Lekarz mimo woli (1666)
  • Mizantrop (1666)
  • Grzegorz Dyndała (1668)
  • Skąpiec (1668)
  • Pan de Pourceaugnac (1669)
  • Mieszczanin szlachcicem (1670)
  • Szelmostwa Skapena (1671)
  • Uczone białogłowy (1672)
  • Chory z urojenia (1673)
  • 12 komentarze :

    Ciekawi autorzy: John Green

    15:33 d 15 Comments




                                                                 John Green                                                    
    Data i miejsce urodzenia 24 sierpnia 1977
    Indianapolis, Indiana, USA
    Ważne dzieła Szukając Alaski
    19 razy Katherine
    Papierowe miasta
    Will Grayson, Will Grayson
    Gwiazd naszych wina



    15 komentarze :

    Dziękuję za wspomnienia- Cecelia Ahern

    15:18 d 12 Comments

    Autor: Cecelia Ahern
    Tytuł: Dziękuję za wspomnienia
    Gatunek: romans obyczajowy
    Wydawnictwo: Świat książki
    Liczba stron: 384
    Ocena: 6,5/10

    "Dziękuję za wspomnienia" to moje drugie spotkanie z twórczością pani Ahern. Czytając "Pamiętnik z przyszłości" wiedziałam, że gdy tylko będę miała okazję sięgnąć po coś napisanego przez tą panią to na pewno to zrobię. Tak oto rozglądając się po półkach w bibliotece szkolnej, mój wzrok natychmiastowo skierował się w stronę tej pozycji. Jedyną słuszną decyzją było wypożyczenie jej. 

    Joyce jest agentką nieruchomości, która doświadczyła dość drastycznych przeżyć. Właśnie straciła swoje nienarodzone dziecko, a jej małżeństwo było tylko formalnością. Z mężem od lat się o swoją pociechę, a ich więź słabła z każdym dniem. Nie miłość a dziecko trzymało ich razem, a po tym wszystkim musieli się rozstać. Joyce straciła prawie wszystko. W szpitalu, gdzie przetoczono jej krew odkrywa, że coś jest z nią nie tak. Zaczyna mówić w kilku językach, których nigdy się nie uczyła. Do tego jej wiedza o architekturze i sztuce staje się imponująca. Co więcej śni o miejscach, w których nigdy nie była i o ludziach, których nigdy nie widziała.

    Justin to rozwodnik, który przyjeżdża do Irlandii, by dawać wykłady dotyczące architektury. Chcąc poderwać piękną lekarkę, zgadza się na oddanie krwi, choć ma ogromne wątpliwości spowodowane lękiem przed igłami. Z powodu swojego czynu czuje się jak bohater. Bardzo chciałby poznać osobę, której uratował życie, jednakże jest to niestety niemożliwe.

    "Dziękuję za wspomnienia" to książka, której fabuła nie jest życiowo prawdopodobna, co wielu ludzi uważa za duży minus. Wszystko zaczyna się od przypadku. Losy głównych bohaterów łączą się. Oboje spotykają się przypadkowo przed salonem fryzjerskim i od razu czują, jakby kiedyś się spotkali. Szybko się jednak rozdzielają, ale przypadkowo  wpadają na siebie jeszcze raz, choć niestety nie jest im dane zamienić ze sobą słowa. Oboje jednak czują niesamowitą więź, której nie są w stanie racjonalnie wyjaśnić.

    Opis może brzmieć bzdurnie, bezsensownie i nudnie, z czego zdaję sobie sprawę. Fabuła nie pochłania całkowicie, ale książka nie powinna być od razu skreślana. Nikły realizm w ogóle mi nie przeszkadzał w przypadku tej książki. Ma ona kilka plusów, które wpłynęły na moją ocenę. Narracja poprowadzona jest z perspektywy Joyce i Justina, co pozwala poznać całą historię dogłębnie. Styl autorki jest bardzo dobry. W książce przemyciła sporą dawkę humoru, na co dowodem jest to, że czytałam ją z uśmiechem na twarzy, choć sam początek sprawił, że łezka zakręciła się w moim oku. Ktoś może zarzucić jej cukierkowość, ale według mnie nie było takich momentów zbyt wiele, w oczy rzuca się tylko jeden. 

    Niewątpliwą zaletą są bohaterowie. Joyce i Justin to przyjemne postacie, ale to ojciec głównej bohaterki wysuwa się przed szereg. Jest to starszy pan z problemami z pamięcią, który całkowicie zyskał moją sympatię. Jest takim uroczym dziadziusiem, którego część wypowiedzi, zwyczajów i zachowań wywoływało u mnie uśmiech. Najprościej mówiąc, jest on kochaną pierdołą.

    Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie za sprawą stylu autorki. Historia sama w sobie nie jest wymagająca, więc osobom, które chcą poczytać coś lekkiego przez kilka wieczorów to będzie to dobry wybór.

    "Dziękuję za wspomnienia" to powieść idealna, gdy czytelnik chce się odstresować i spędzić miło czas bez większego skupienia nad lekturą. Jeśli nie odstrasza cie brak realności w opowiadanej historii to książka powinna ci się spodobać. Napisana jest w bardzo przyjemny sposób oraz okraszona sporą dawką humoru, który przypadnie do gustu niejednej osobie.

    12 komentarze :

    Pamiętnik z przyszłości- Cecelia Ahern

    13:04 d 6 Comments

    Autor: Cecelia Ahern
    Tytuł: Pamiętnik z przyszłości
    Wydawnictwo: Świat książki
    Liczba stron: 352
    Ocena: 7/10

    "Pamiętnik z przyszłości" Cecelii Ahern to książka, po którą pewnie nigdy w życiu sama bym nie sięgnęła, ponieważ ani okładka, ani opis jakoś specjalnie nie przykuły mojej uwagi. Poleciła mi ją moja koleżanka mówiąc, że jest to lektura, przy której można spędzić bardzo przyjemnie czas i naprawdę wciąga. Nie byłam przekonana do przeczytania tej książki, ponieważ nigdy nie miałam okazji zetknąć się z twórczością autorki. Czy było warto?


    Tamara Goodwin była nastolatką dorastającą w otaczającym ją luksusie, jej bogaci rodzice rozpieszczali ją na każdym kroku i miała to czego zapragnęła. Jej życie było bardzo szczęśliwe, miała przyjaciół, z którymi mogła spędzać czas i to nie na nauce i czytaniu książek a na sobotnich alkoholowych eskapadach na plaży. Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy. Znajduje ciało swojego ojca, który popełnił samobójstwo. Okazuje się też, że jej rodzina jest w poważnych długach i bank zabiera im wszystko co mają. Wraz z matką przeprowadzają się do wujostwa na wsi, gdzie życie całkowicie różni się od tego, jakie miała wcześniej. Tamara nie jest zachwycona przeprowadzką do domu, w którym wujek prawie nic nie mówi, a nadopiekuńcza ciotka skrywa jakąś tajemnicę. Do tego jej matka z rozpaczy popadła w depresję. Monotonię jej życia przerywa przyjazd autobusu z objazdową biblioteką. Główna bohaterka znajduje tam oprawioną w skórę i zamkniętą na klucz książkę. Tamara stara się również odkryć tajemnicę ciotki, którą starannie ukrywa.


    Zacznę od ruin zamku, które znajdują się na wsi, do której przeprowadza się główna bohaterka. Wplecenie ich do fabuły (o tak, jest to ważny element) jest dla mnie dodatkowym plusem, ponieważ w mojej miejscowości znajdują się takowe ruiny (i nie tylko), co pozwoliło mi na związanie się z tą historią. Każdą scenę potrafiłam sobie gdzieś wyobrazić i było to dość fajne doświadczenie.


    Postaci w tej książce w znakomitej większości są odebrane przeze mnie pozytywnie, Marcus się do nich nie zalicza... Tamara mimo swojego wcześniejszego zachowania zmuszona jest do wyzbycia się dawnych przyzwyczajeń. Po znalezieniu pamiętnika, jej życie ulega zmianie. Dzięki niemu zmienia swoje nastawienie do świata. Jest bohaterką dynamiczną, która na szczęście zmienia swoje zachowanie na lepsze. Nie można tu pominąć siosty Ignacjusz, która jest po prostu niesamowita! Z miejsca polubiłam tę miłą kobietę!


    Styl autorki na prawdę mnie urzekł. Język jest lekki i łatwy w odbiorze. Czytanie tej książki sprawiło mi dużo przyjemności, podczas lektury czułam się magicznie otulona taką ciepłą, miłą atmosferą. Wątek tajemnicy rodzinnej ogromnie mi się spodobał. W końcu to jest to, co tygryski lubią najbardziej. Nawet gdyby książka była nudna to czytałabym dalej, by dowiedzieć się, co z tą ciotką jest nie tak. Takiego zakończenia się nie spodziewałam! Nigdy nie przyszłoby mi do głowy. Mimo, że akcja nie pędzi jak szalona, powiedziałabym nawet, że jest bardzo wolna to i tak wciągnęłam się od pierwszych stron. Może nie jest to pozycja górnolotna, ale jak na swój gatunek, jest szalenie ciekawą lekturą. 

    "Pamiętnik z przyszłości" może nie jest perłą literatury, ale na pewno porwie nie jedną osobę. Książka wciąga od pierwszych stron i nie wylatuje z głowy od razu po przeczytaniu. Posiada niesamowity klimat, świetnych bohaterów, tajemnicę rodziną i wiele innych rzeczy przemawiających na jej korzyść. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki uważam za bardzo udane, jestem oczarowana jej stylem i na pewno nie jest to ostatnia książka pani Ahern, po którą sięgnę. Nie pozostaje mi nic innego niż zachęcić was do przeczytania tej pozycję.

    6 komentarze :

    TOP 10: ulubione postaci książkowe

    15:07 d 13 Comments

    Przyszedł czas na kolejny ranking, tym razem będą to moje ulubione postaci książkowe. Lista za rok, dwa lata lub też pięć pewnie będzie wyglądała zupełnie inaczej, poznam więcej bohaterów i to oni skradną mi serce, nie pozwolą myśleć o innych, a tych o których powiem dziś, odepchną w niepamięć. 
    Jestem pewna, że tak się stanie, ponieważ przede mną jeszcze sto miliardów wspaniałych książek. Może po jakimś dłuższym czasie pojawi się uaktualnienie tego postu. Nie przedłużając, zaczynajmy! 




    10. Rose z "Akademii wampirów"
    Jest wspaniałą, oddaną przyjaciółką, która jest w stanie poświęcić się dla przyjaźni. Właśnie za to ją uwielbiam i życzę każdemu takich ludzi wokół siebie.



    9. Woland i jego diabelska świta z "Mistrza i Małgorzaty"
    Wolanda i Behemota polubiłam chyba najbardziej. To co działo się w tej książce co rusz wprawiało mnie w zdumienie. Ale co ja tu będę więcej pisać... to lektura szkolna, więc NA PEWNO każdy ją przeczytał. Jeśli nie to wstydźcie się i idźcie nadrobić zaległości. Jest to jedna z lepszych książek z kanonu lektur.


    8. Grover z serii o Percym Jacksonie
    Bez tej postaci książka mogłaby nie istnieć. Jest przezabawnym satyrem o wielkim sercu. Wiele momentów w książce bawiło mnie właśnie ze względu na niego. Uwielbiam jego pogodę ducha i optymizm.


    7. Rubeus Hagrid & Albus Dumbledore z serii o Harrym Potterze
    Takie małe oszustwo z mojej strony, ponieważ umiejscowiłam dwie osoby na jednej pozycji. Cóż poradzę na to, że kocham ich tak samo, a robię top 10 a nie top 11.

    Hagrida za jego ogromne serce.

    Albusa za mądrość i inspirację, którą przekazał mi w swoich słowach.


    6. Lisbeth Salander z "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"
    Salander to chyba najbardziej charakterystyczna postać kobieca, o której czytałam- tatuaże, piercing, aspołeczność itp. Jej przeszłość jest bardzo niejasna i tajemnicza. Jej doświadczenia mogą być bardzo szokujące. Stroniła od ludzi, a jej własne towarzystwo uważała za najlepsze.
    Postać tak jak i całą książkę uważam za wspaniałą. 


    5. Augustus z "Gwiazd naszych wina"
    Uwielbiam go za całokształt, wszystko odpowiadało mi w jego postaci. Wszystko co mogło przemawiać na jego niekorzyść u mnie było na plus, nawet jego metafory.
    4. Hassan z "19 razy Katherine"
    Uwielbiam takich bohaterów jak Hassan. Wystarczy, że postać jest tak zabawna jak on, z dystansem do siebie, umiejąca wywołać uśmiech na mojej twarzy, by mnie do siebie przekonać. Miło wspominam jego teksty, które mnie rozśmieszały.

    3. Harry Potter z serii o... Harrym Potterze ;)
    Kocham go za to, że dzięki niemu moje dzieciństwo było wspaniałe.  Mogłam się z nim poniekąd utożsamić, przeżywać z nim przygody, to dzięki niemu moje życie jest magiczne. Cała seria jest serią mojego życia i wiele jej zawdzięczam.

    2. Syriusz Black z serii o Harrym Potterze
    Syrusz to bardzo tragiczna postać. Musiał wiele wycierpieć podczas niesłusznego pobytu w Azkabanie. Jest on wspaniałym przyjacielem i właśnie przez to boli mnie serce, że mimo swojego oddania Lili i Jamesowi, został wrobiony w tak okropną zbrodnię. 
    Mimo jego zachowania w młodszych latach i tak go kocham. Nie podobało mi się jak razem z przyjaciółmi zachowywali się wobec Severusa, ale jego młodość to nie tylko złe zachowania. W końcu przecież kierował się własnymi ideałami, porzucając tym samym to, co wpajała mu rodzina.
    Zaimponowała mi jego inteligencja oraz lojalność. Miał też kilka złych cech, ale są takie postaci, które kocha się bezwarunkowo. Taki jest dla mnie Syriusz.


    1. Katniss Everdeen z "Igrzysk śmierci"
    Katniss zaimponowała mi swoją odwagą, siłą i inteligencją. Umie walczyć o swoje, jest typową kick-ass. Dla najbliższych jest w stanie się poświęcić, a w trudnych sytuacjach potrafi radzić sobie bardzo dobrze, choć jest to dla niej ciężkie. Do tego jest niesamowicie prawdziwą postacią.




    A jakie są wasze ulubione postaci literackie?

    13 komentarze :

    The Name Book Tag

    13:12 d 22 Comments

    Witajcie w kolejnym tagu, tym razem będzie to "The Name Book Tag". Jego zasady są bardzo proste, do każdej litery imienia pokazujemy książkę z naszych zbiorów, której tytuł zaczyna się na daną literę. Nic prostszego!

    Zważając na to, że po prawej stronie macie informacje o mnie, gdzie widnieje moje imię i nazwisko, nie będzie to dla waz zdziwieniem, jeśli powiem, że na imię mam Karolina.  :)

    Nie przedłużając, LET'S PLAY A GAME!

    K jak "Kwiaty na poddaszu" Virginii C. Andrews


    Książka opowiada o losach rodziny Dollangangerów. Spotyka ich ogromna tragedia, jaką jest śmierć ojca w wyniku wypadku samochodowego. Matka zostaje bez grosza z czwórką dzieci. By godnie żyć wraca do swoich bogatych rodziców, którzy nigdy nie akceptowali jej małżeństwa, ponieważ jej mąż był bliskim krewnym. Rodzice przyjmują ją pod swój dach, jednakże dzieci muszą być ukryte na poddaszu, którego nigdy nie opuszczają.
    Książka jest świetna i warto ją przeczytać. W przeciwieństwie to drugiego tomu...



    A jak "Arabska perła" Mahy Gargash

    Książki tej niestety jeszcze nie przeczytałam, więc posłużę się częścią opisu z tyłu okładki.

    Siedemnastoletnia Noora nie przypomina innych kobiet ze spalonych słońcem gór Półwyspu Arabskiego. Dzieli z nimi biedę i codzienne obowiązki, lecz drzemie w niej ogień niezależności. Po śmierci matki, jej ojciec popada w szaleństwo. Jego obowiązki przejmuje brat, który postanawia wydać ją za mąż. Noora odmawia i ucieka do pobliskiej górskiej wioski. Ukrywając się, zakochuje się w pierwszym mężczyźnie, który docenia jej urodę i kobiecość, lecz z przerażeniem dowiaduje się, że został już obiecany innej dziewczynie. Po powrocie do domu okazuje się, że ojciec zaginął, a brat wydał ją za mąż. Noora trafia jako trzecia żona do dużo starszego od siebie handlarza pereł. W tym nowym życiu zazna wszystkich dobrych i złych uczuć, ale najważniejsza będzie tajemnica, której musi strzec z narażeniem własnego życia.

    R jak "Rebeliant" Marie Lu

    "Rebeliant" opowiada historię June i Daya- nastolatków wywodzących się z dwóch różnych światów. June to geniusz militarny, a Day jest nieuchwytnym przestępcą. Ich ścieżki połączą się, gdy zamordowany zostanie Matias- brat głównej bohaterki, a Day stanie się głównym podejrzanym.
    O jak "Osobliwy dom pani Peregrine" Robisona Riggsa

    Głównym bohaterem książki jest Jacob, dla którego najważniejszą osobą na świecie był jego dziadek. To właśnie on opowiadał mu imponujące historie o pogodnym sierocińcu na walijskiej wyspie i potworach. Cała przygoda Jacoba zaczyna się od śmierci dziadka w niewyjaśnionych okoliczności.Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice.
    L jak "Lalka" Bolesława Prusa

    To chyba jedyna książka na tę literę w moich zbiorach. Tak bardzo nie chciałam pokazywać tu lektur :( W każdym razie wszyscy wiedzą o czym to jest, a jeśli nie to w liceum na pewno się dowiecie. Wokulski, Rzecki i nieznośna Izabela... 

    I jak "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins

    Myślę, że każdy wie o czym jest ta książka. Jeśli nie każdy to na pewno znaczna większość :)
    W Panem, którym rządzą okrutne władze, co roku dwójka nastolatków z każdego z dwunastu dystryktów wyrusza na Głodowe Igrzyska, by stoczyć walkę na śmierć i życie.

    Nie ma sensu więcej mówić. Każdy wie. Na pewno. 

    N jak "Na ratunek" Nicolasa Sparksa

    Kolejna książka, której nie przeczytałam, więc wspomogę się opisem z okładki.

    Denise Holton samodzielnie wychowuje cierpiącego na zaburzenia mowy czteroletniego Kyle'a. Nie wiadomo, co jest źródłem choroby: upośledzenie, autyzm czy dysfunkcja słuchu. Denise spędza całe dnie ucząc chłopca mówić, a wieczorami pracuje jako kelnerka. Pewnego dnia podczas burzy rozbija samochód i traci przytomność. Zdezorientowany malec wysiada i gubi się w lesie. Odnajduje go Taylor McAden - zapalony myśliwy, członek ochotniczej straży pożarnej. Udana akcja zbliża do siebie Denise i Taylora, a zamknięty w sobie Kyle zaczyna wręcz uwielbiać swojego wybawcę. Po kilku miesiącach zaczynają się jednak problemy...

    A jak "Akademia wampirów" Richelle Mead

    Rose Hathaway to dampirka, strażniczka i przyjaciółka Lissy Dragomir-morojki ze szlachetnego rodu, której grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. By chronić swoją podopieczną dziewczyny uciekają z tytułowej akademii im. świętego Władimira, gdzie wampiry czystej krwi uczą się posługiwać swoimi nadnaturalnymi darami, a dampiry szkolą się na ich opiekunów i strażników. Zostały jednak odnalezione i wróciły do akademii. Okazuje się, że Lissie grozi nawet utrata życia, więc jej opiekunka będzie musiała zrobić co w jej mocy by ją ocalić.



    Mam nadzieję, że tag wam się spodobał! :)

    TAGUJĘ:


    http://read-me21.blogspot.com/
    http://regalnapoddaszu.blogspot.com/

    22 komentarze :

    Liebster Blog Award #2 #3 #4

    14:04 d 8 Comments

    W ostatnim czasie zostałam nominowana po raz drugi, trzeci i czwarty do Liebster Blog Award przez Books of Me WorldCandice B. i Roxy. Serdecznie wam za to dziękuję!


    Pytania od Books of Me World



    1. Dlaczego zdecydowałaś się na założenie bloga o tematyce książkowej?

    Literaturą interesuję się najbardziej i nie wyobrażam sobie pisania o czymś innym.

    2. Czy często poprawiasz swoje wpisy, czy może pierwszy, który napiszesz od razu publikujesz?

    Czytam je raz albo dwa, by poprawić błędy, których jest mnóstwo. 

    3. Jak długo po przeczytaniu książki zwlekasz z napisaniem recenzji? Robisz to od razu po skończeniu książki czy musisz trochę odczekać?

    Zazwyczaj muszę trochę odczekać, znaleźć czas i dopiero zaczynam pisać recenzję. Myślę, że trwa to mniej więcej tydzień.

    4. Ulubiona postać fikcyjna.

    Tylko jedna? Syriusz Black, Harry Potter, Hagrid, Katniss Everdeen... 

    5. Najlepsza książka, jaką do tej pory przeczytałaś.

    Nie potrafię wymienić tylko jednej.


    6. Najgorsza książka, jaką do tej pory przeczytałaś.

    "Oko jadeitu"

    7. Jaką książkę poleciłabyś innym blogerom i dlaczego akurat tę?

    "Player one" to świetna książka i powinno być o niej głośno. Dostarczyła mi tyle rozrywki jak mało która.


    8. Czy czytasz książki po angielsku lub w innym języku?

    Staram się czytać po angielsku jakieś krótsze teksty, ale książki jeszcze nie miałam okazji przeczytać.

    9. Czy jest coś, czego nie lubisz w blogowaniu? Jeśli tak, co to jest?

    W samym blogowaniu nie ma czegoś czego bym nie lubiła.

    10. Którą postacią fikcyjną chciałabyś być i dlaczego?

    Katniss, ponieważ jest ona odważną bohaterką, umiejącą walczyć o swoje, jest bardzo inteligentna, potrafi odnaleźć się w trudnych sytuacjach. 

    11. Jaka książka zapoczątkowała Twoją miłość do książek?

    Harry Potter





    Pytania od Candice B.

    1. Skąd pomysł na nazwę bloga?

    Zainspirowałam się cytatem Umberto Eco "Kto czyta książki, żyje podwójnie".

    2. Jakie jest twoje hobby?

    Oczywiście, że książki! To chyba moja największa miłość. Uwielbiam również muzykę, w szczególności reggae. Najwspanialsze w tym są koncerty, na które uwielbiam chodzić.

    3. Ulubiony przedmiot w szkole? 

    Język polski i angielski

    4. Jakie blogi czytasz najchętniej?

    Trudno mi wymienić, bo czytam wiele blogów, nie tylko o książkach :)

    5. Skąd pomysł na bloga?

    Oglądałam dużo zagranicznego booktuba, a że możliwości nagrywania nie mam, postanowiłam prowadzić bloga, gdzie będę mogła mówić o wszystkim, co przeczytam.

    6. Masz najlepszą przyjaciółkę/ najlepszego przyjaciele?

    Tak <3

    7. Wolisz komputer, laptop, tablet czy telefon?

    Zdecydowanie laptop.

    8. Jakie seriale oglądasz?

    Ostatnio hamuję się z oglądaniem seriali, bo przeszkadza mi to w nauce, a jednak chciałabym zdać maturę, ale wciągnęłam się Breaking Bad. Pierwszy sezon już za mną i bardzo mi się podoba do tej pory.

    9. Jaki jest ostatni film który obejrzałaś?

    Artur i zemsta Maltazara

    10. Czy masz jakieś pomysły na ulepszenie bloga?

    Właśnie staram się wymyślić coś nowego.

    11. Cieszysz się z nominacji? 

    Oczywiście :)




    Pytania od Roxy

    1. Dlaczego twój blog ma akurat taką tematykę? 

    Książki to moje główne zainteresowanie, więc nie wyobrażam sobie pisać o czymś innym.

    2. Jak widzisz siebie w przyszłości?

    Wyobrażam sobie siebie w ciągłych podróżach. Najlepiej po Hiszpanii i Norwegii, ponieważ fascynują mnie te państwa. Na pewno będę mieć osobny pokój na książki! ;)

    3. Jak wyobrażasz sobie przyszłość?

    Ogólny obraz świata w przyszłości? Nie mam pojęcia...

    4. Gdybyś mogła spełnić jedno swoje marzenie... To jakie by ono było?

    Mam takie jedno, ale raczej wolałabym się z tym nie upubliczniać :)

    5. Co cenisz w innych ludziach?

    Szczerość i inteligencje 

    6. Gdybyś mogła coś zmienić na świecie... Co by to było?

    Zmieniłabym sytuację w Afryce- głód i te sprawy.

    7. Wierzysz w magię? Dlaczego?

    Nie wierzę, choć chciałabym żeby istniała. Dlaczego? Bo jest to czysty wymysł.

    8. Masz jakieś życiowe motto? Jakie?

    Nie mam

    9. O czym myślisz, kiedy idziesz sama chodnikiem?

    Raczej nie mam wtedy jakichś większych filozoficznych przemyśleń...

    10. Co jest dla ciebie najważniejsze?

    Moja rodzina

    11. Co widzisz, kiedy patrzysz w niebo?

    Teraz nic nie widzę oprócz mgły;)




    Z racji tego, że w poprzednim poście, w którym odpowiadałam na pytania, nominowałam już innych blogerów, teraz już nie będę tego robić.


    8 komentarze :

    Lewiatan- Thomas E. Sniegoski

    15:34 d 9 Comments

    Autor: Thomas E. Sniegoski
    Tytuł: Lewiatan
    Seria: Upadli (tom 2)
    Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
    Wydawnictwo: Jaguar
    Liczba stron: 304
    Ocena: -6/10

    Po zaskoczeniu jakim był dla mnie "Nefilim", czyli pierwsza część serii Upadli autorstwa Thomasa E. Sniegoskiego, postanowiłam sięgnąć po kolejne tomy. Autora polubiłam z miejsca, gdyż ma on polskie korzenie, czego możemy się dowiedzieć z różnych wywiadów. Na podstawie Upadłych powstał również trzyodcinkowy serial, w którym główną rolę zagrał Paul Wesley, znany z roli Stefana Salvatore w Pamiętnikach wampirów.

    Aaron za sprawą Werchiela stracił prawie wszystko co było dla niego cenne. Mimo to dalej próbuje żyć normalnie i nie przyjmuje do wiadomości tego, że jest wybrańcem, który zjednoczy wszystkich upadłych z Bogiem. Wraz z Kamaelem i swoim biszkoptowym labradorem Gabrielem wyruszają na poszukiwanie jego brata, Steviego. Trafiają do mrocznego miasteczka, gdzie nagle znika Kamael. Dzieją się tam dziwne rzeczy, których chłopak będzie świadkiem. Część mieszkańców poprostu znika bez śladu, a reszta zachowuje się osobliwie. Jakaś dziwna siła zatrzymuje go w tym miejscu.

    "Lewiatan" to książka, która nie wywołała u mnie większych emocji. Przez pierwszą połowę miałam wrażenie, że mało się dzieje, natomiast w drugiej akcja była trochę ciekawsza. Było tu parę dobrych momentów, które były dość trzymające w napięciu, ale było ich mało, bo samej treści książki również było niewiele. Do pierwszego tomu tej serii miałam bardzo niskie oczekiwania i może dlatego mi się spodobała. Do drugiego tomu miałam je już wyższe, a książka ich do końca nie spełniła. 

    Książka nie jest zbyt obszerna, a dodatkowo litery są w niej bardzo duże. Samych wydarzeń i zwrotów akcji jest bardzo mało, przez co całą treść lektury potrafiłabym opisać w kilku zdaniach i wyszło by na to samo. Nie potrafiłam się wciągnąć w przedstawioną historię. Myślę, że seria raczej dedykowana jest młodszej młodzieży.

    Plusem są niezmiennie bohaterowie. Aaron to bardzo sympatyczny chłopak, posiadający jeszcze bardziej sympatycznego psa, który na dodatek jest wygadany. Dosłownie! Jego komentarze dotyczące głównie tego, że jest głodny, potrafią być dość zabawne. Dodatkowo poznajemy tu nowych bohaterów takich jak Katie, czyli miejscową weterynarz i panią Provost, u której główni bohaterowie wynajmą pokój.

    "Lewiatan" nie jest złą książką, ale przeznaczona jest raczej dla młodszych czytelników. Przebrnięcie przez lekturę nie zajmuje dużo czasu, dzięki dużym literom, jednakże samej akcji jest niewiele. Z pewnością przynajmniej rozważę sięgnięcie po kolejny tom pod tytułem "Raj utracony". 

    9 komentarze :

    19 razy Katherine- John Green

    19:42 d 10 Comments

    Autor: John Green
    Tytuł: 19 razy Katherine
    Gatunek: literatura młodzieżowa
    Wydawnictwo: Bukowy las
    Liczba stron: 304
    Ocena: -7/10

    John Green to autor bestsellerowej książki pod tytułem "Gwiazd naszych wina", która skradła moje serce. Po jej przeczytaniu stwierdziłam, że sięgnę po wszystko co on napisał, nawet jeśli będzie to lista zakupów i tak właśnie nadszedł czas na "19 razy Katherine".

    Colin Singleton to nastolatek, którego życie odbiega od normy. Jest on cudownym dzieckiem, które pragnie zostać geniuszem i zapisać się na kartach historii jako człowiek, który czegoś dokonał. Do tego zna kilkanaście języków obcych, a jego ulubionym zajęciem jest układanie anagramów. Nie można też pominąć tego, że właśnie zerwała z nim Katherine numer 19. Colin szczególnie upodobał sobie dziewczyny o tym imieniu. K-19 była jego wielką miłością i jedyne na co miał ochotę to leżenie na podłodze twarzą w dywanie w atmosferze rozpaczy. Z pomocą Colinowi przychodzi Hassan, jego najlepszy przyjaciel. Razem wyruszają w podróż samochodem po Ameryce. Po godzinach spędzonych za kółkiem trafią do miejscowości Gutshot, a to wszystko za sprawą arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, który zginął podczas zamachu w Sarajewie. To właśnie tam Colin wpada na pomysł stworzenia Teorematu o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego będzie można przepowiedzieć przyszłość każdego związku. 

    "19 razy Katherine" to książka, która przypomniała mi za co uwielbiam Johna Greena. Autor stworzył przezabawną historię ze wspaniałymi bohaterami. Najbardziej polubiłam Hassana, młodego muzułmanina przy kości, którego poczucie humoru nie raz mnie rozbawiło, chociaż czasem sypał raczej sucharami. Był w stanie nawet wprowadzić Colina w względnie dobry nastrój, mimo ciągłych myśli o Katherine. A było to trudne wyzwanie, ponieważ wszystko mu o niej przypominało. Pan Green pokusił się również o stworzenie zabawnych przypisów, które pojawiały się od czasu do czasu.

    Oprócz Hassana i Colina (mimo, że często rozpaczał) pojawiło się również kilka innych postaci, które budziły sympatię. Jedną z nich jest Lindsey, którą główny bohater poznaje w Gutshot. Jest to bardzo miła dziewczyna, którą lubił chyba każdy w okolicy, choć nie zawsze tak było. Zdobycie sympatii wszystkich starszych osób jest dość niecodzienne. Pojawiają się również osoby, które na oznaki sympatii nie zasługują np. DC, czyli drugi Colin, którego po prostu nie da się polubić zwłaszcza patrząc na jego zachowanie, o którym więcej nie powiem, bo nie wolno spojlerować. 

    W książce pojawia się wiele matematycznych wzorów i wykresów, pochodzących z teorematu Colina. Na końcu książki pojawia się również aneks, którego autorem jest przyjaciel Johna Greena, który jest świetnym matematykiem. To właśnie tam cała teoria jest wyjaśniona. 

    "19 razy Katherine" to na pozór banalna historia, w której nie wszystko jest życiowo prawdopodobne, co pewnie nie spodoba się każdemu, ale jeśli ludzie mieliby czytać książki, których fabuła jest w stu procentach realna to fantastyka nie miałaby racji bytu. Pod tą prostą historią kryje się coś więcej. Porusza ona temat odnajdywania siebie, szukania celu w życiu, swojego miejsca na ziemi.

    Książka ta powinna spodobać się fanom całej twórczości Johna Greena. Mimo, iż wydaje się być banalna to wcale taka nie jest. Czytelnik może odnaleźć w niej różne wartości, co cechuje książki Greena. Każdy może wyciągnąć z nich jakiś morał. Humor w książce również jest niesamowity i na pewno przypadnie do gustu niejednej osobie.

    10 komentarze :

    Book TMI Tag

    15:46 d 8 Comments

    Do zrobienia tego tagu zostałam nominowana przez Paulinę oraz Dominikę , za co serdecznie dziękuję. Book TMI Tag jest BARDZO długi, ale za to ogromnie ciekawy, więc nie przedłużając, zaczynajmy! :)


    1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
    Chyba wszyscy (a przynajmniej większość) wspominają tu Isabelle Lightwood z "Darów anioła", ale żeby nie powielać odpowiedzi, powiem o bohaterkach serii "Błękitnokrwiści". Przeczytałam 3 tomy tej serii jakieś 6 lat temu i nie pamiętam już imion, ale postacie brały udział w różnych sesjach zdjęciowych (a może jednak to były pokazy mody), nosiły piękne suknie od projektantów i styl miały na prawdę świetny. 

    2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
    Raczej nie zauroczyłam się nigdy w książkowym bohaterze, ale jeśli już mam wskazać jakąś męską postać to uwielbiam Syriusza Blacka z Harrego Pottera.

    3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
    Jeszcze nigdy tak nie miałam :)

    4. Największa książka na twojej półce?
    Objętościowo największa książka w mojej biblioteczce to "Zamek z piasku, który runął" Stiega Larssona.    

    5.Najcięższa książka na twojej półce?
    Ogromna encyklopedia pwn w twardej oprawie.

    6. Masz jakieś książkowe plakaty?
    Niestety nie, ale chciałabym mieć plakat z Igrzysk śmierci.

    7. Masz jakąś książkową biżuterię?
    Niestety nie, ale chce zamówić sobie naszyjnik z Kosogłosem i symbolem insygniów śmierci.

    8. Książkowa para, której kibicujesz?
    Hazel i Gus z GNW to najlepsza książkowa para na świecie <3

    9. Ulubiona seria książek?
    Zdecydowanie Harry Potter oraz Igrzyska śmierci. 

    10. Ulubiny soundtrack z książki? 
    Nie mam ulubionego. 

    11. Jaką książkę polubiłaś tak bardzo, że chciałabyś, aby była kontynuowana?
    Nie miałabym nic przeciwko kolejnym tomom przygód Harrego Pottera. 

    12. Ulubiona powieść jednotomowa?
    Zdecydowanie "Player one" Ernesta Cline'a. Każdy powinien to przeczytać!

    13. Od kiedy czytasz?
    Nałogowo? Od gimnazjum:) Wcześniej też czytałam, ale nie zdarzało się to za często.

    14. W którym domu Hogwartu jesteś?
    Ravenclaw- inteligencja, spryt, roztropność i te sprawy! :D Wiedzieli, gdzie mnie przydzielić na Pottermore.

    15. Czego szukasz w książce?
    Interesującej fabuły

    16. Ulubiony cytat?
    "Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać."   Antoine de Saint-Exupéry

    17. Ulubiona okładka?

     18. Akcja vs romans?
    Akcja

    19. Gdzie idziesz kiedy w książce są smutne momenty?
    Nigdzie, czytam dalej, albo robię sobie kilka sekund/ minut przerwy

    20. Ile zajmuje ci przeczytanie jednej książki?
    Zależy od tego ile książka ma stron, jak bardzo mnie wciągnie i ile mam czasu. Trudno mi określić ile. 

    21. Ile trwa twój "kac książkowy"?
    "Kaca książkowego" miewam bardzo rzadko, ale jeśli już mam to trwa on 2-3 dni.

    22. Najmniej lubiana książka?
    "Płatki na wietrze"- pisałam o tym już w którymś z postów.

    23. Co cię zachęca do polubienia postaci?

    Kiedy postać jest sympatyczna i zabawna to szansa, że ją polubię jest bardzo duża.

    24. Co cię odrzuca w postaci?
    Chamstwo, arogancja, nieogarnięcie i bezsensowne działania. 

    25. Czemu dołączyłaś do blogosfery?
    Chciałam dzielić się z kimś wrażeniami z lektury. Moi znajomi niestety nie zawsze czytają te same książki co ja.

    26. Straszna książka?
    Straszna w sensie taka przy której się bałam? Nie pamiętam tytułu, ale jedna autorstwa Grahama Mastertona. Nie dokończyłam jej, bo od samego początku bardzo się bałam, ale byłam wtedy w szóstej klasie, więc teraz pewnie inaczej bym ją odebrała. Jeśli chodzi o złą książkę to będzie to "Oko jadeitu". 

    27. Kiedy ostatnio płakałaś przy książce?
    Nie jestem pewna, ale chyba było to przy "Siedem minut po północy" Patricka Nessa.

    28. Ostatnia książka, której dałaś 10/10?
    "Gwiazd naszych wina" Johna Greena      

    29. Ulubiony tytuł?
    "Cyrk nocy"

    30. Ostatnio przeczytana książka?
    "Dziękuję za wspomnienia" Cecelia Ahern

    31. Co teraz czytasz?
    "Zimowa opowieść" Marka Helprina

    32. Ostatnio obejrzany film na podstawie książki?
    "Więzień labiryntu"

    33. Bohater książkowy, z którym chciałabyś pogadać?
    Syriusz :>

    34. Autor z którym chcesz porozmawiać?
    J.K. Rowling, John Green i Stephen King

    35. Ulubiona jedzenie do czytania?
    Każde

    36. Książkowy świat w którym chciałabyś żyć?
    Magiczny świat Harrego Pottera.

    37. Świat książkowy, w którym nie chcesz żyć?
    Zdecydowanie Panem. Nie chciałabym żyć również w świecie przedstawionym w "Piątej fali", bo raczej zagłada z rąk kosmitów to nie moje marzenie.

    38. Kiedy ostatnio powąchałaś książkę?
    Wczoraj

    39. Dziwne sposoby obrażania użyte w książce?
    Klump, smrodas i purwa z "Więźnia Labiryntu" Jamesa Dashnera.

    40. Czy tworzysz jakieś własne teksty?
    Kiedyś tak, ale teraz już tego nie robię. No chyba, że rozprawki się liczą. 

    41. Ulubiony magiczny przedmiot?
    Peleryna niewidka

    42. Twoje miejsce w drużynie qudditcha?
    Zdecydowanie obrońca! Uwielbiam stać na bramce.

    43. Nazwij piosenkę, którą łączysz z jakąś książką.
    Trudne zadanie... Nie wiem dlaczego, ale muzyka Eda Sheerana kojarzy mi się z Johnem Greenem.

    44. Ulubiony podryw na książkę?
    Nie mam

    45. Użyłaś go kiedyś?
    Nie

    46. Ile masz książek?
    Nigdy ich nie liczyłam, ale podejrzewam, że mam ich ponad 150.

    47. Kogo tagujesz?
    Każdego kto ma ochotę zrobić ten tag :)        

    8 komentarze :