Lewiatan- Thomas E. Sniegoski
Autor: Thomas E. SniegoskiTytuł: Lewiatan
Seria: Upadli (tom 2)
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 304
Ocena: -6/10
Po zaskoczeniu jakim był dla mnie "Nefilim", czyli pierwsza część serii Upadli autorstwa Thomasa E. Sniegoskiego, postanowiłam sięgnąć po kolejne tomy. Autora polubiłam z miejsca, gdyż ma on polskie korzenie, czego możemy się dowiedzieć z różnych wywiadów. Na podstawie Upadłych powstał również trzyodcinkowy serial, w którym główną rolę zagrał Paul Wesley, znany z roli Stefana Salvatore w Pamiętnikach wampirów.
Aaron za sprawą Werchiela stracił prawie wszystko co było dla niego cenne. Mimo to dalej próbuje żyć normalnie i nie przyjmuje do wiadomości tego, że jest wybrańcem, który zjednoczy wszystkich upadłych z Bogiem. Wraz z Kamaelem i swoim biszkoptowym labradorem Gabrielem wyruszają na poszukiwanie jego brata, Steviego. Trafiają do mrocznego miasteczka, gdzie nagle znika Kamael. Dzieją się tam dziwne rzeczy, których chłopak będzie świadkiem. Część mieszkańców poprostu znika bez śladu, a reszta zachowuje się osobliwie. Jakaś dziwna siła zatrzymuje go w tym miejscu.
"Lewiatan" to książka, która nie wywołała u mnie większych emocji. Przez pierwszą połowę miałam wrażenie, że mało się dzieje, natomiast w drugiej akcja była trochę ciekawsza. Było tu parę dobrych momentów, które były dość trzymające w napięciu, ale było ich mało, bo samej treści książki również było niewiele. Do pierwszego tomu tej serii miałam bardzo niskie oczekiwania i może dlatego mi się spodobała. Do drugiego tomu miałam je już wyższe, a książka ich do końca nie spełniła.
Książka nie jest zbyt obszerna, a dodatkowo litery są w niej bardzo duże. Samych wydarzeń i zwrotów akcji jest bardzo mało, przez co całą treść lektury potrafiłabym opisać w kilku zdaniach i wyszło by na to samo. Nie potrafiłam się wciągnąć w przedstawioną historię. Myślę, że seria raczej dedykowana jest młodszej młodzieży.
Plusem są niezmiennie bohaterowie. Aaron to bardzo sympatyczny chłopak, posiadający jeszcze bardziej sympatycznego psa, który na dodatek jest wygadany. Dosłownie! Jego komentarze dotyczące głównie tego, że jest głodny, potrafią być dość zabawne. Dodatkowo poznajemy tu nowych bohaterów takich jak Katie, czyli miejscową weterynarz i panią Provost, u której główni bohaterowie wynajmą pokój.
"Lewiatan" nie jest złą książką, ale przeznaczona jest raczej dla młodszych czytelników. Przebrnięcie przez lekturę nie zajmuje dużo czasu, dzięki dużym literom, jednakże samej akcji jest niewiele. Z pewnością przynajmniej rozważę sięgnięcie po kolejny tom pod tytułem "Raj utracony".

Szkoda, że nie najlepiej, bo ja nadal na tę serię mam ochotę. :(
OdpowiedzUsuńCiekawa recenzja:) Zgadzam się z tobą , Lewiatan w porównaniu do pierwszej części był po prostu nudny. Zapraszam na moją recenzję tej książki:)
OdpowiedzUsuńhttp://podrozemiedzyksiazkowe.blogspot.com/2014/11/lewiatan-twoj-zy-pozerajacy-anioy-sasiad.html
Seria ciągle przede mną, próbuje upolować gdzieś ostatni tom żeby sobie zrobić maraton z tą serią ;)
OdpowiedzUsuńPróbowałam sięgnąć po tą serię, ale jakoś mnie nie przekonała do siebie.
OdpowiedzUsuńChyba dwa lata temu przeczytałam całą serię. Uważam, że była to dobra lektura, nie jakieś zbytnie arcydzieło, ale warto przeczytać w leniwe dni :)
OdpowiedzUsuńOstatnio zastanawiałam się na zakupem Nefilima, a potem byłam zrozpaczona, ze nie kupiłam. Skoro piszesz, że seria bardziej dla młodszej młodzieży to odpuszczę sobie...
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa, czy i mnie by za bardzo nie wciągnęła. Może się skuszę.
OdpowiedzUsuńNa razie mam dużo serii fantasy w planach, więc ta na razie do nich nie dołączy ;)
OdpowiedzUsuńZ fantastyką raczej jest mi nie po drodze... Rzadko sięgam po książki tego gatunku i chyba w tym wypadku to się nie zmieni ;)
OdpowiedzUsuń