Grudzień w zdjęciach

16:21 d 7 Comments

Witam was w kolejnej odsłonie miesiąca w zdjęciach, czyli serii, w której pokazuję wam dość przypadkowe zdjęcia z mojego telefonu. Możecie przez to dowiedzieć się co ciekawego jadłam, czytałam, oglądałam itd. :)





  • Miesiąc rozpoczęłam objadaniem się brzoskwiniami z puszki. PYCHA! 
  • Później odkryłam rossmannowskie herbaty King's Crown: sahne-karamell i mango-lassi-chai. Karmelowa smakuje mi najbardziej. 
  • Gdy pewnego poranka obudziłam się i zobaczyłam co dzieje się za oknem, przeżyłam załamanie nerwowe. Dokładnie wszystko na dworze było pokryte grubą warstwą szronu. Nienawidzę takich niskich temperatur, najchętniej siedziałabym tylko w ciepłym domu.
  •  Kolejne zdjęcie obrazuje jak pięknie uczyłam się matmy. KOCHAM STEREOMETRIE I MATURĘ ZDAM NA 100%. 
  •  Na przyrodzie IIIe bawi się bałwankami, bo w końcu przedmiot jest taki poważny.  
  • Selfie w lustrze w h&m jest obowiązkowe podczas poszukiwań świątecznych prezentów.
  • Dzięki koleżance odkryłam przepyszne płatki śniadaniowe z liona i jem je teraz bez przerwy. 
  • Odebrałam paczkę tej samej koleżanki i mogłam przywłaszczyć sobie ogromną ilość folii bąbelkowej, dzięki której miałam godziny zabawy.
  •  Zajadałam się również rossmannowską czekoladą, która jest przepyszna.
  •  Kolega pożyczył mi książkę pod tytułem "Dzieciństwo w pasiakach", która jest teraz jedną z moich ulubionych. 
  • Zaatakowała mnie kolejna fala mrozu i szron był wszędzie. 
  • Nie mogło też zabraknąć kolejnego selfie. 
  • Zrobiłam sobie maraton filmowy i oglądałam "Ralpha Demolkę", "Krudowie" i "Artur ratuje Gwiazdkę". 
  • Do późnych godzin zaczytywałam się w "Zimowej opowieści" Marka Helprina. 
  • W końcu przyszedł czas na odebranie mojego taty z lotniska. Zdjęcie zrobiłam z tarasu widokowego lotniska w Pyrzowicach. 
  • Następnie zajadałam się milionami przepysznych ciast. Najlepszy był jabłecznik mojej babci <3 Wcale nie przytyłam. 
  •  Trzeba było wreszcie ubrać choinkę. 
  • Wszędzie szukałam gazety Fanbook i dopiero w czwartym kiosku udało mi się ją znaleźć. 
  • Następnie nastał czas pakowania świątecznych prezentów dla bliskich.
  • Wigilia bez Kevina samego w domu to nie to samo, więc musiałam obejrzeć go drugi  raz w tym roku. 
  • Od koleżanki dostałam nawet puzzlowego renifera z czekolady, który był przepyszny! 
  • Drugiego dnia świąt spadł nawet śnieg. 
  • Na zdjęciach nie ma Sylwestra, bo nie mam żadnych zdjęć odpowiednich do publikacji, ale było świetnie! Znów zjadłam za dużo.




A wy co ciekawego zrobiliście w grudniu?

7 komentarzy :

  1. Lubię takie zdjęcia :)
    Ale brzoskwiń z puszki nie cierpię :D

    Mój grudzień był dość fajny, kupowanie prezentów [teraz też muszę kupić prezent na urodziny faceta i jestem w czarnej dupie], jakieś pizze itp taki zwyczajny, ale miły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudzień to mój ulubiony miesiąc :) Zawsze spędzam go z rodziną, atmosfera zawsze jest taka przyjemna :)
      Powodzenia w poszukiwaniu prezentu! :D

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł na podsumowanie miesiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze dzisiaj zajadałam świąteczną szarlotkę :D To moje ulubione ciasto:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Grudzień minął mi strasznie szybko ;) Bardzo ciekawe podsumowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Grudzień przeleciał bardzo szybko ;) Płatki z liona są cudowne ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne podsumowanie. Ciekawe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń