19 razy Katherine- John Green

19:42 d 10 Comments

Autor: John Green
Tytuł: 19 razy Katherine
Gatunek: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Bukowy las
Liczba stron: 304
Ocena: -7/10

John Green to autor bestsellerowej książki pod tytułem "Gwiazd naszych wina", która skradła moje serce. Po jej przeczytaniu stwierdziłam, że sięgnę po wszystko co on napisał, nawet jeśli będzie to lista zakupów i tak właśnie nadszedł czas na "19 razy Katherine".

Colin Singleton to nastolatek, którego życie odbiega od normy. Jest on cudownym dzieckiem, które pragnie zostać geniuszem i zapisać się na kartach historii jako człowiek, który czegoś dokonał. Do tego zna kilkanaście języków obcych, a jego ulubionym zajęciem jest układanie anagramów. Nie można też pominąć tego, że właśnie zerwała z nim Katherine numer 19. Colin szczególnie upodobał sobie dziewczyny o tym imieniu. K-19 była jego wielką miłością i jedyne na co miał ochotę to leżenie na podłodze twarzą w dywanie w atmosferze rozpaczy. Z pomocą Colinowi przychodzi Hassan, jego najlepszy przyjaciel. Razem wyruszają w podróż samochodem po Ameryce. Po godzinach spędzonych za kółkiem trafią do miejscowości Gutshot, a to wszystko za sprawą arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, który zginął podczas zamachu w Sarajewie. To właśnie tam Colin wpada na pomysł stworzenia Teorematu o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego będzie można przepowiedzieć przyszłość każdego związku. 

"19 razy Katherine" to książka, która przypomniała mi za co uwielbiam Johna Greena. Autor stworzył przezabawną historię ze wspaniałymi bohaterami. Najbardziej polubiłam Hassana, młodego muzułmanina przy kości, którego poczucie humoru nie raz mnie rozbawiło, chociaż czasem sypał raczej sucharami. Był w stanie nawet wprowadzić Colina w względnie dobry nastrój, mimo ciągłych myśli o Katherine. A było to trudne wyzwanie, ponieważ wszystko mu o niej przypominało. Pan Green pokusił się również o stworzenie zabawnych przypisów, które pojawiały się od czasu do czasu.

Oprócz Hassana i Colina (mimo, że często rozpaczał) pojawiło się również kilka innych postaci, które budziły sympatię. Jedną z nich jest Lindsey, którą główny bohater poznaje w Gutshot. Jest to bardzo miła dziewczyna, którą lubił chyba każdy w okolicy, choć nie zawsze tak było. Zdobycie sympatii wszystkich starszych osób jest dość niecodzienne. Pojawiają się również osoby, które na oznaki sympatii nie zasługują np. DC, czyli drugi Colin, którego po prostu nie da się polubić zwłaszcza patrząc na jego zachowanie, o którym więcej nie powiem, bo nie wolno spojlerować. 

W książce pojawia się wiele matematycznych wzorów i wykresów, pochodzących z teorematu Colina. Na końcu książki pojawia się również aneks, którego autorem jest przyjaciel Johna Greena, który jest świetnym matematykiem. To właśnie tam cała teoria jest wyjaśniona. 

"19 razy Katherine" to na pozór banalna historia, w której nie wszystko jest życiowo prawdopodobne, co pewnie nie spodoba się każdemu, ale jeśli ludzie mieliby czytać książki, których fabuła jest w stu procentach realna to fantastyka nie miałaby racji bytu. Pod tą prostą historią kryje się coś więcej. Porusza ona temat odnajdywania siebie, szukania celu w życiu, swojego miejsca na ziemi.

Książka ta powinna spodobać się fanom całej twórczości Johna Greena. Mimo, iż wydaje się być banalna to wcale taka nie jest. Czytelnik może odnaleźć w niej różne wartości, co cechuje książki Greena. Każdy może wyciągnąć z nich jakiś morał. Humor w książce również jest niesamowity i na pewno przypadnie do gustu niejednej osobie.

10 komentarzy :

  1. Nie miałam jeszcze sposobności przeczytać książek autorstwa John Green, ale zamierzam to nadrobić w czasie ferii.Za to film " Gwiazd naszych wina" oglądałam,a potem wszystkim w sali kinowej pożyczałam chusteczki :)

    Zapraszam Cię też do siebie na recenzję.
    http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com/2015/01/23czarownica-philippa-gregory.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja twórczość Green'a właśnie zaczęłam od tej książki i nie żałuję, gdyż bardzo mi się podobała, myślę, że już rozumiem ten fenomen :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego autora czytałam już 2 książki ,,19 razy Katherine" też mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Greenem ciągle się mijam, ale jeśli w końcu na niego wpadnę, to sięgnę właśnie po ten tytuł :) Od dawna mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam różne opinie odnośnie tej książki, większość tych złych. Ogólnie po dwóch książkach Greena nie zostałam jego fanką i pewnie już nie zostanę, ale przeczytam kiedyś "19 razy Katherine"

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jestem bardzo ciekawa tej książki Greena i mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam bardzo złe zdanie o tej książce...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chcę ją przeczytać, tylko ten "wątek" matematyczny trochę mnie odpycha. Nie cierpię matmy...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach nie bardzo lubię Greena..
    GNW jest super, ale inne jego książki mi się nie podobają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęciłaś mnie tą recenzją, bardzo chętnie przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń