Zagraniczne wersje okładkowe: trylogia Millenium- Stieg Larsson

Witajcie w pierwszym poście mojej nowej serii, w której będę pokazywać wam okładki znanych książek, pod którymi występują w innych państwach. Jako pierwszą na tapet wezmę trylogię Millennium. Udało mi się znaleźć kilkanaście zagranicznych odpowiedników, a część z nich jest naprawdę ciekawa. Kilka powtarzało się z naszymi polskimi okładkami lub różniły się tylko rozmieszczeniem napisów, dlatego też nie umieszczałam ich w tym poście. 


WYDANIE POLSKIE
WYDANIE SZWEDZKIE
WYDANIE AMERYKAŃSKIE/ ANGIELSKIE

WYDANIE BRAZYLIJSKIE

WYDANIE BUŁGARSKIE

WYDANIE CHIŃSKIE

WYDANIE DUŃSKIE

WYDANIE FIŃSKIE

WYDANIE FRANCUSKIE

WYDANIE HISZPAŃSKIE

WYDANIE HOLENDERSKIE

WYDANIE JAPOŃSKIE

WYDANIE KOREAŃSKIE (nie mogłam znaleźć okładki pierwszego tomu)

WYDANIE NIEMIECKIE

 WYDANIE TURECKIE 

WYDANIE WĘGIERSKIE

WYDANIE WŁOSKIE





Które z tych wydań podoba wam się najbardziej?


Celebrity Book TAG

Do zrobienia tego tagu zostałam nominowana przez alicee16 za co pięknie dziękuję!  Zadanie jest proste, trzeba dopasować książki do podanych celebrytów. Nic prostszego!


Emma Watson
książka z bohaterką typu kick ass - waleczna 
 
Nie mogłam wybrać nikogo innego niż Katniss z "Igrzysk śmierci". Jest waleczna, odważna, silna i inteligentna. Braku tych cech z pewnością nie można jej zarzucić.

Ryan Gosling
książka z najfajniejszym bohaterem męskim
Najchętniej podałabym tutaj Syriusza Blacka z Harrego Pottera, ale żeby się nie powtarzać to wspomnę o Dymitrze z Akademii wampirów. Świetny bohater męski! 


  Angelina Jolie i Brad Pitt
ulubiona literacka para
Hazel i Augustus z "Gwiazd naszych wina" to moja ulubiona para, o czym już kiedyś wspominałam. Ile wylałam łez czytając tę książkę... 



 Shailene Woodley
autor, którego odkryłam i pokochałam
 




















Cecelia Ahern- pokochałam styl pisania tej kobiety! Czytając jej książki czuję taką otulającą mnie przyjemną atmosferę. Mam plan przeczytać kiedyś wszystkie jej dzieła.


  Josh Hutcherson
 najkrótsza/najmniejsza ulubiona książka
 
Josh <3 Uwielbiam go już z filmu Most do Terabithii, który powstał na podstawie książki o tym samym tytule. Właśnie tę książkę wybiorę do tej kategorii. Może nie jest najcieńszą jaką posiadam, ale swoje robią przeogromne litery, jak to w książkach dla dzieci. Przy tym też wylałam morze łez.


  Dwayne Johnson
ulubiona książka powyżej 500 stron
"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" to jedna z moich ulubionych książek. Najbardziej lubię ją za wykreowane postaci- Salander rządzi! 


  Leonardo DiCaprio
 książka/seria z najbardziej poruszającą śmiercią

"Gwiazd naszych wina", "Most do Terabithii", "Kosogłos"... Nie wiem co wybrać:(


  Kristen Stewart
książka, która wyjątkowo mnie nudziła

"Oko jadeitu" to najgorsza książka z jaką miałam w życiu do czynienia. 



Ian i Cat
książka przesłodzona
 "Zostań, jeśli kochasz"- lukier leje się w niej wszędzie.

Jennifer Lawrence 
perfekcyjna książka lub seria
 
Chyba nikogo nie zdziwi, że do tej kategorii przyporządkuję serię o Harrym Potterze, którą kocham z całego serca. Jest to ogromna część mojego dzieciństwa i mnie samej. Jak na razie żadna książka nie okazała się być lepsza od tego. 


Jeśli tag wam się spodobał to czujcie się otagowani i zróbcie go u siebie! :)


Wielki Gatsby- F. Scott Fitzgerald

Autor: F. Scott Fitzgerald
Tytuł: Wielki Gatsby
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 200
Ocena: -7/10

Presja wywierana na mnie bym przeczytała "Wielkiego Gatsby'ego" była ogromna- milion osób na polskim i zagranicznym booktube, blogerzy oraz moi znajomi wręcz zmusili mnie bym w końcu zaznajomiła się z treścią tego klasyka. Powstała ekranizacja, w której zagrał wspaniały Leonardo DiCaprio nie pozostawiła mi wyboru- musiałam jak najszybciej dopaść tę książkę, co jednak nie wyszło mi najlepiej zważywszy na to, że przeczytałam ją dopiero teraz.

Nick Carraway przeprowadził się do West Egg na Long Island, gdzie miał zamiar pracować jako makler giełdowy, jednak jego plany nie do końca się spełniły. Na kolacji u swojej kuzynki Daisy poznał jej męża oraz znaną golfistkę Jordan Baker. Najbliższy czas zapowiadał się dość spokojnie, gdyby nie tajemniczy Jay Gatsby, o którym co rusz ktoś wspominał. Był to człowiek ogromnie bogaty, znany z częstego organizowania imprez, na które przybywali wszyscy, niekoniecznie zaproszeni ludzie. Mimo swojego niewątpliwego bogactwa, nie był w stanie kupić dwóch rzeczy: miłości i przyjaciół.

Sięgając po tę książkę miałam wobec niej wielkie oczekiwania, ponieważ natknęłam się na same pozytywne opinie. Właśnie przez to czuję pewien niedosyt, książka była bardzo dobra, ale oczekiwałam od niej czegoś więcej, nie czuję się do końca usatysfakcjonowana tą lekturą. Spodziewałam się pięknej opowieści o miłości i przyjaźni, ale niestety tego nie otrzymałam, ponieważ po prostu nie występują one w książce. Przyjaźń tutaj to wykorzystywanie Nicka do własnych celów, a miłość to raczej nie prawdziwe uczucie a jedynie wyobrażenie.

Postać Gatsby'ego owiana jest niesamowicie tajemniczą atmosferą. Początkowo nic o nim nie wiemy, możemy tylko domyślać się prawdziwości plotek, które o nim krążą. Właśnie te niedopowiedzenia odnośnie jego osoby przyciągają czytelnika najbardziej. Do samej postaci poczułam sympatię, mimo że nie zawsze jego tok rozumowania był dla mnie jasny. Wbrew pozorom jest to bohater tragiczny, chociaż ma ogromną fortunę, nie jest szczęśliwy. Mając niewiarygodnie duży majątek, nie miał ukochanej oraz innych bliskich osób wokół siebie.


" Uśmiechnął się wyrozumiale - więcej niż wyrozumiale. Był to jeden z tych rzadkich uśmiechów dających pewność i otuchę na zawsze, uśmiech, który można spotkać w życiu cztery albo pięć razy. Obejmował - albo zdawał się obejmować na moment - calusieńki nieskończony świat, a potem koncentrował się na tobie z nieodpartą życzliwością. Było w nim akurat tyle zrozumienia, ile ci było potrzeba, i tyle wiary w ciebie, ile sam chciałbyś mieć; uśmiech ten zapewniał cię, że wywarłeś takie wrażenie, jakie - w najkorzystniejszych okolicznościach - chciałbyś wywrzeć. "

W "Wielkim Gatsbym" znajdziemy dużo złotych myśli, morałów i metafor, które skłaniają do przemyśleń nad miłością, pogonią za pieniądzem oraz dążeniem do kariery. Zarówno w latach 20. XIX wieku jak i teraz jest to temat aktualny, co sprawia, że dzieło Fitzgeralda jest uniwersalne.

Podsumowując, "Wielki Gatsby" to klasyk, który z pewnością warto przeczytać. Fitzgerald stworzył wciągającą historię z uniwersalnym przesłaniem, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Język autora jest mocną stroną książki- dość łatwy, mimo czasem występujących zawiłych metafor. Postać tajemniczego Jay'a zdecydowanie przyciąga. Mimo, że książka nie jest bez wad, nie pozostaje mi nic innego niż zachęcić was do jej przeczytania. Chwile z nią spędzone na pewno nie będą stracone. 

Stosik książkowy- styczeń 2015

W styczniu planowałam zakup tylko jednej książki, ale niestety wyszło jak zawsze. Promocje i spontaniczne wizyty w księgarni niestety nie służą mojemu portfelowi. W taki oto sposób mój zbiór książek powiększył się o 4 pozycje, tymczasowo dołączyła też jedna z biblioteki szkolnej.








Od góry:
  • "Aż śmierć nas rozłączy" Harlan Coben- jest to zbiór opowiadań współtworzony z osiemnastoma autorami. Wypożyczyłam tę książkę z biblioteki z myślą czytania jej na lekcjach, gdyż akurat tego dnia nie przyniosłam nic ze sobą. 
  • "Bezduszna" Gail Carriger- promocje w matrasie bywają świetne, 10 zł to według mnie bardzo dobra cena:)
  • "Atrofia" Lauren DeStefano- kolejna zdobycz matrasowa za tą samą cenę.
  • "Wayward Pines. Szum" Blake Crouch- całkiem spontaniczny zakup, czytałam o tej książce już jakiś czas temu, ale nie miałam planu ją zakupić.
  • "W śnieżną noc" John Green, Maureen Johnson, Lauren Myracle- jedyna planowana książka z tego stosiku. Nie mogłam doczekać się, kiedy ją przeczytam, a to wszystko z powodu recenzji, które od grudnia pojawiały się na wielu blogach. [recenzja]



A co wam udało się kupić w styczniu? :)


Styczeń w zdjęciach

Dziś mam dla was kolejną odsłonę miesiąca w zdjęciach, czyli serii w której pokazuję wam dość przypadkowe zdjęcia wykonane przeze mnie w danym czasie. Zdjęć zrobiłam sporo, jednak większość jest  z przyjaciółmi, którzy raczej nie byliby zadowoleni z ich publikacji, więc stwierdziłam, że pochwalę się wam moją snapchatową kreatywnością. Polubiłam ostatnio funkcję dorysowywania różnych rzeczy :) 



  • Miesiąc rozpoczęłam zakupami z moją koleżanką. Oczywiście pociąg nam się spóźnił, więc musiałyśmy iść gdzieś wypić coś ciepłego, ponieważ było strasznie zimno na dworze.
  • Koniec przerwy świątecznej uprzyjemniałam sobie książką pod tytułem "Dziękuję za wspomnienia".
  • Zakochałam się również w serialu Breaking Bad! Jest genialny! Na zdjęciu jest wspaniały Jesse (Aaron Paul) podczas produkcji metaamfetaminy.



  • Kolejne zdjęcie jest bardzo ambitnym dziełem ze snapchata. Tam u góry jest kaczka, cokolwiek ona robiła nad drzwiami w jednym z lokali. 
  • Zdrowe odżywianie na kolejnych zakupach. Tym razem poszukiwałam sukienki na studniówkę.
  • Sukienki nie znalazłam, ale zobaczyłam bluzę z najfajniejszym napisem ever! "I eat cake because it's somebody's birthday somewhere" 


  • Katowice nocą- jestem szczęśliwa, że się nie zgubiłam:)
  • Zaczytywałam się w "W śnieżną noc". Niedługo recenzja! 
  • Swoją studniówkową sukienkę znalazłam w jednym ze sklepów w Częstochowie. Może na tym dziwnym zdjęciu nie wygląda to najlepiej, ale w rzeczywistości prezentowała się nieco lepiej. Podobają mi się jej prostota przełamana złotymi elementami pod szyją i wycięcie podkreślające biust. Stylowe zdjęcie w skarpetkach w przymierzalni obowiązkowe!


  • W jednym ze sklepów znalazłam najpiękniejszą sukienkę ever. Czemu nie miałam takich 15 lat temu?! Wtedy różowy był moim ulubionym kolorem.
  • W tym samym sklepie znalazłam milion zabawek z Power Rangers. Milion lat temu oglądałam to z uwielbieniem. Zawsze chciałam być różowym rangerem. 
  • Przeczytałam również Gatsby'ego, który był prezentem od mojego brata. Recenzja niedługo!


  • Dzień przed studniówką zdecydowałam się na zrobienie paznokci hybrydowych w kolorze czerwonym.  Jestem z nich bardzo zadowolona. Trzymają się świetnie a to już ich 19 dzień. Gdyby nie odrost to miałabym je chyba już zawsze na płytce paznokcia :D
  • W ten sam dzień kupiłam studniówkowe buty, które były strasznie niewygodne, ale za to wyglądały bardzo ładnie. Zdjęłam je przed północą:)
  • Mniej więcej tak wyglądała moja fryzura. Po prawej stronie miałam warkocza, reszta włosów puszczona była po lewej stronie. Średnio mi się to podobało, ale nie było najgorzej.



  • Na studniówce zjadłam coś na co mam uczulenie, więc w następny dzień musiałam odwiedzić szpital. Później miałam bardzo dużo czasu na simsy :)
  • I tu zaczyna się moja kreatywna zabawa ze snapchatem. Mam takich obrazków miliony, ale nie wszystko nadaje się do publikacji :)


  • Ciąg dalszy zabawy ze snapchatem.
  • Po powrocie do szkoły czekał mnie wspaniały czas z figurami przestrzennymi. Ja i stereometria to niezbyt udany związek.
  • Zamiast uczyć się matmy wolałam przeczytać Mare Dyer. Recenzja w tym miesiącu! 


  • Co robi się gdy autobus się spóźnia? Selfie!
  • Tak wyglądały moje paznokcie w 15 dniu od pomalowania. Trzymają się całkowicie, ale odrost jest już widoczny.
  • Zabrałam się w końcu za "Dotyk Julii", który już prawie 2 lata zalegał u mnie na półce.


  • Nie obyło się też bez żadnego filmu. Tym razem jest to Wielki Gatsby z wspaniałym Leonardo diCaprio.
  • Jak się kończy ostatni piątek w miesiącu? Ucieczką z religii! REBEL :)
  • Ferie musiałam rozpocząć od spotkania ze znajomymi <3


    A co wy robiliście ciekawego w styczniu?