Ulubieńcy miesiąca- czerwiec, lipiec, sierpień 2015

18:44 d 7 Comments

 Ostatnie trzy miesiące były dość specyficznym czasem w moim życiu. Przydarzyło mi się wiele dobrego, ale niestety spotkało mnie także kilka ciężkich i nieprzyjemnych chwil. Właśnie w te wakacje między innymi po raz pierwszy poszłam do pracy (nie polecam), składałam papiery na studia i szukałam mieszkania, z czym miałam wiele problemów. Nie wierzę, jak szybko moje pięciomiesięczne wakacje się kończą. Przede mną ostatni miesiąc odpoczynku pomaturalnego, w którym zamierzam przeczytać jak najwięcej książek. W ciągu tych trzech miesięcy natknęłam się na wspaniałą powieść, kilka seriali i aplikacji, które niesamowicie umiliły mi czas i chciałabym się nimi z wami podzielić. Zapraszam do obejrzenia tego, co tak zachwyciło mnie w ostatnim czasie.

WYDARZENIE
Chyba najważniejszym wydarzeniem ostatniego czasu były wyniki matur. Mimo moich obaw, zdałam i to z dobrym wynikiem. Od października zaczynam studia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie na kierunku rachunkowość i controlling. W przyszłym roku planuję również rozpocząć naukę finansów i rachunkowości, mam nawet już na oku interesującą mnie specjalizację. W związku z moimi studiami musiałam się przeprowadzić i tak o to wynajmuję teraz mieszkanie z moją koleżanką i kolegą. Nieważne jak bardzo kocham dom rodzinny, i tak cieszę się przeprowadzką. Część moich rzeczy już znajduje się w Krakowie, ale całkowicie zainstaluję się tam około 20 września.

KSIĄŻKA

Bardzo chciałam wziąć udział w organizowanej przez Darkę z Więcej książków dyskusji, która ma odbyć się 1 sierpnia, dlatego też zabrałam się za "Cień wiatru" Carlosa Riuza Zafna. Mimo że raczej nie będę miała okazji uczestniczyć w całej dyskusji, to i tak sięgnęłam po tę powieść i zakochałam się w niej bez pamięci. Opowiada ona o dziesięcioletnim Danielu, którego ojciec zabiera go do tajemnego miejsca, nazywanego Cmentarzem Zapomnianych Książek. Chłopiec wybiera stamtąd książkę Juliana Caraxa i będąc zauroczony ową powieścią, szuka innych dzieł autora i próbuje odkryć jego tajemnicę, nie zdając sobie sprawy w jakie niebezpieczeństwo się pakuje.

GRA

W swoim życiu miałam już okazję grać w podstawowe wersje The Sims 2 i 3, ale porównując je do The Sims 4, to wypadają one średnio. Od czerwca mam możliwość grania w czwartą część wraz z dodatkiem i niesamowicie podoba mi się każdy jej element. Kiedy nie mam nic do zrobienia i chcę jakoś zabić czas, a nie mam ochoty na czytanie, to zawsze sięgam po simsy.
SERIALE
Pretty Little Liars
"Serial opowiada o grupce nastolatek. Pewnego dnia jedna z nich ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Po roku reszta dziewczyn zaczyna dostawać dziwne wiadomości. Okazuje się, że dziewczyny ukrywają pewną tajemnicę..."*
Zaczęłam oglądać ten serial, nie wymagając od niego zbyt wiele i zaskoczyłam się ogromnie, bo strasznie wciągnęłam się w tę historię. Jestem właśnie na samym początku drugiego sezonu i już nie mogę się doczekać, kiedy odkryję, kim jest A.

 American Horror Story: Freak Show
"American Horror Story: Freak Show swoją opowieść rozpoczyna w cichej, sennej wiosce Jupiter w stanie Floryda. Jest rok 1952. Niemiecka emigrantka i była gwiazda kabaretu Elsa Mars (Jessica Lange) prowadzi jeden z ostatnich gabinetów osobliwości w kraju. Gdy popularność jej widowiska zaczyna drastycznie spadać, kobieta postanawia odnaleźć i zrekrutować bliźniaczki syjamskie Bette i Dot (Sarah Paulson) - dwie różne osobowości dzielące to samo ciało."*
Uwielbiam każdy z sezonów tego serialu, ponieważ są one dość straszne, ale nie aż tak jak zwykłe horrory. Historie zawsze są osobliwe, pełne różnych dziwactw, co bardzo mi się podoba. Świetne jest również to, że mimo iż każdy sezon opowiada o czymś innym, to większość aktorów gra tam stale, wcielając się w inne postacie. Nie wyobrażam sobie tego, że w kolejnych sezonach nie pojawiłaby się Jessica Lange, Evan Peters czy Sarah Paulson. Serialu jeszcze nie skończyłam, ale samo za siebie mówi to, że każdy z widzianych przeze mnie odcinków, oglądałam minimum trzy razy.

 The Last Man on Earth
"Rok 2022, Phil Miller jest jedyną żyjącą osobą na Ziemi, przeszukał cały kraj w poszukiwaniu ludzi, jednak nikogo nie znalazł. Mężczyzna liczy jednak że pewnego dnia odnajdzie się inny ocalały."*
The Last Man on Earth to bardzo luźny, niewymagający serial komediowy, który niejednokrotnie wywołał uśmiech na mojej twarzy. Do tej pory ukazał się tylko pierwszy sezon i już nie mogę się doczekać drugiego. Uwielbiam postać Philla Millera, mimo że jest on strasznym dupkiem.

*opisy pochodzą z filmweb.pl oraz zalukaj.pl

APLIKACJE
Książkowy instagram & snapchat
Na początku czerwca założyłam swój książkowy instagram, o czym pisałam wam w osobnym poście. Mimo, że zdjęcia nie pojawiają się tam zbyt często, to uwielbiam je robić i staram się, żeby wyglądały mniej więcej przyzwoicie. Od około tygodnia mam też nowe konto na snapchacie, gdzie staram się dodawać filmy na story. Może nie jest ich tam dużo, ale jeszcze nie do końca przełamałam się do nagrywania. Nie mówię tam tylko o książkach, ale też o różnych głupotach, o tym co robię danego dnia itp. Na instagramie znajdziecie mnie pod nazwą czytactozycpodwojnie, a na snapie syriusz1.

 Jakdojade.pl
Godną uwagi aplikacją jest Jakdojade.pl, dzięki której nie da się zgubić w obcym mieście, poruszając się komunikacją miejską. Tylko dzięki niej nie zginęłam w Krakowie. Możemy wybrać skąd i dokąd chcemy się wybrać, a aplikacja pokazuje nam możliwe połączenia autobusowe i tramwajowe, nawet z przesiadkami. Możemy również sprawdzić, jakie przystanki będziemy mijać, a później zobaczyć to na mapce. Niestety aplikacja jeszcze nie "obsługuje" wszystkich miast.

Duolingo
Duolingo jest moją ulubioną apką do nauki języków obcych. Już jakiś czas temu rozpoczęłam kurs hiszpańskiego. Ostatnio dodali również język norweski. Kiedy to zobaczyłam, to od razu musiałam dodać go do moich kursów i już powoli go zaczynam. Niestety po polsku dostępny jest tylko język angielski, ale ze znajomością angielskiego możemy uczyć się francuskiego, niemieckiego, włoskiego, portugalskiego, irlandzkiego, tureckiego, esperanto, ukraińskiego, holenderskiego, norweskiego, duńskiego i szwedzkiego.

96%
96% to gra, która zabrała mi wiele czasu podczas jazdy autobusami, kiedy nie mogłam połączyć się z internetem. Polega ona dokładnie na tym co Familiada, więc jeśli lubicie ten teleturniej, to gra pewnie też wam się spodoba.







To już koniec moich ulubieńców z ostatnich trzech miesięcy. Jeśli któraś z wymienionych przeze mnie rzeczy również przypadła wam do gustu, to koniecznie napiszcie mi o tym w komentarzu. :)

7 komentarzy :

  1. Zaobserwowałam już na Ig też założyłam całkiem niedawno :) Co do AMS to najbardziej polubiłam pierwszy sezon :P Oglądałam w sumie jeszcze 3 :) Grę 96% też bardzo lubię! Można w to grać i grać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię sezon drugi, czyli ten o szpitalu psychiatrycznym. :D

      Usuń
  2. Czyli studia niebawem? Fajnie, bardzo Ci zazdroszczę. Ja już ten etap mam za sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja studia już mam za sobą, ale chciałabym ten czas przeżyć jeszcze raz. Teraz wiem, jak ważny jest wybór studiów i jaki błąd można popełnić wybierając nie to, co nas interesuje. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zdanej matury! Mnie czeka ona w następnym roku :( Ja także założyłam blogowego snapchata - pouszyinbooks. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak sama szukałam mieszkania na studia - a gorsze było to, że robiłam to sama, bez żadnej koleżanki/znajomej. Było ciężko, później kilka razy się przeprowadzałam. Nie żałuję jednak poznawania kolejnych ciekawych osobowości.
    Muszę w końcu przeczytać "Cień wiatru"! Wszyscy zachwalają :)
    AHS zaczęłam oglądać, ale jakoś nie mogłam się wciągnąć do końca.
    jakdojadę wiele razy ratowało mi dupę ;D To must have jeżeli chodzi o przeprowadzkę na studia. '
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała seria "Cmentarz Zapomnianych Książek" jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń