Ludzka przystań- John Ajvide Lindqvist

16:02 d 4 Comments

Autor: John Ajvide Lindqvist
Tytuł: Ludzka przystań
Gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 384
Ocena: 6,5/10

Kiedy przemierzałam wzrokiem wszystkie regały w moim ulubionym antykwariacie, niesamowicie ucieszyłam się, gdy zobaczyłam "Ludzką przystań", którą polecała Olga z Wielkiego Buka. Jako że zbliżały się moje urodziny, moja mama postanowiła mi ją podarować, co ucieszyło mnie jeszcze bardziej. Opis z tyłu okładki sugerował mi, że otrzymam ogromną dawkę emocji podczas szaleńczych poszukiwań. Co tak naprawdę otrzymałam?

Anders i Cecilia są szczęśliwym małżeństwem. Wraz ze swoją sześcioletnią córeczką Mają postanowili wybrać się na małą wycieczkę, by zobaczyć znajdującą się w pobliżu latarnię morską. Będąc już w środku, dziewczynka zauważyła na śniegu coś w oddali, coś czego nie potrafili dostrzec jej rodzice. Mała postanowiła opuścić latarnię i zobaczyć to z bliska. Gdy Anders wyszedł na zewnątrz, nigdzie nie było jego córki. Ślady jej butów po prostu nagle się urwały. Po stracie ukochanej osoby, życie Andersa już nigdy nie będzie takie samo. Marzy tylko o tym, by odzyskać Maję.

Czytając opis z tyłu okładki, spodziewałam się powieści realistycznej, bez żadnych motywów nadnaturalnych i fantastycznych. Jakież było moje zdziwienie, gdy na samym początku autor zaserwował mi Spiritusa, czyli zasuszonego robaka, który w dziwny sposób "wiąże się" z człowiekiem poprzez ślinę, umożliwiając mu w mniejszym lub większym stopniu władzę nad wodą. Autora chyba zbytnio poniosła fantazja, że wprowadził takie coś co fabuły i później nadał temu jakieś znaczenie. Strasznie mi się to nie spodobało i uważam to za zbędne.

Historia wyspy Dämaro należącej do archipelagu Szwecji, to akurat ten nadnaturalny wątek, który spodobał mi się ogromnie. Morze przedstawione jest tutaj  jako żywioł o potężnej mocy. Dało ono życie na wyspie i w sekundę może je odebrać. Jest w stanie nawiązać pakt z ludźmi, a gdy oni nie dotrzymają umowy, upomina się o swoje.

Po przeczytaniu opisu, spodziewałam się również szaleńczych poszukiwań od pierwszej strony, ale niestety nie były one takie jak sobie wyobrażałam. Anders większość czasu topił smutki w alkoholu i myślał o tym gdzie jest jego córka, co robi, czy żyje. Marzył o jej powrocie, ale jakieś konkretne działania podjął dopiero na końcu powieści.

Książka czasami mnie nudziła, ale miała też wiele wspaniałych momentów. Ogromnie ciekawiła mnie tajemnica Dämaro, przeszłość Simona i Anny Grety- dziadków Andersa oraz sprawa Henrika i Bjorna, która nie raz wywołała ciarki na mojej skórze. Powieść niewątpliwie ma wiele scen, które potrafią wywołać niepokój u czytelnika. Z kolei opisy przyrody, wyspy i jej okolicy zachwyciły mnie, ponieważ uwielbiam Skandynawię.


"Ludzką przystań" polecam wszystkim miłośnikom grozy. Mimo, że nie jest to książka idealna, to ma ona wiele plusów. We wspaniały sposób ukazuje potęgę morza, walkę ze stratą ukochanych osób, miłość ojcowską, samotność i relacje międzyludzkie.

4 komentarze :

  1. Bardzo lubię takie historie, mimo że trochę ta akurat Cię zanudziła, ale dla mnie dodatkowym plusem jest fakt, że wszystko dzieje się w Szwecji, bo kocham ten kraj! Nie będę jednak tej książki kupowała, może znajdę ją w bibliotece :D - daleko szukać nie musiałam, wpisałam w katalogu i oto jest! Jak tylko oddam wszystko, co mam, to na pewno pożyczę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że nie nudziła całkowicie. Może się skuszę, kto wie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, oho widzę autor cie nieźle zaskoczył z motywem fantastyki. No czasem tak bywa. Najgorzej gdy właśnie spodziewasz się dużo po książce a tu nic.
    Pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń