Top 5: najbardziej irytujących bohaterów
Chyba każdy spotkał się z mniej lub bardziej irytującymi bohaterami. Ja na szczęście w swojej czytelniczej karierze nie miałam okazji poznać wielu takich postaci. Bez jednych książki byłyby niepełne, ponieważ ciekawie urozmaicały treść i napędzały całą akcję, a niektóre miały negatywny wpływ na wygląd całej książki. Moje opinie mogą być troszkę wyolbrzymione, ale wiecie... emocje :)5. Draco Malfoy (Harry Potter)
Draco z pewnością jest osobą należącą do pierwszej grupy bohaterów wymienionych przeze mnie wyżej. Pierwszym tomom Harrego Pottera dodawał pewnego smaczku, a w kolejnych stawał się bardziej istotną postacią. Autorka mogła bardziej rozwinąć wątki z nim związane, mogłoby być to bardzo ciekawe.
Sama postać i jej charakter wkurzały mnie niezmiernie. Draco to chłopak przekonany o swojej wyższości, gardzi ludźmi biedniejszymi, słabszymi. Jest arogancki, egoistyczny, wredny i tchórzliwy.
4. Mia (Akademia wampirów)
Mia jest kolejną bohaterką, która dodawała smaczku książce, bo przecież główny bohater musi się z kimś kłócić. Postać ta od samego początku wywarła na mnie złe wrażenie i każde jej pojawienie się na kartach lektury powodowało u mnie niechęć. Nie lubię wrednych postaci a przynajmniej nie wszystkich.
3. Amanda& Kyrian (Rozkosze nocy)
Rozumiem, że są bohaterami książki romantycznej, może nawet i erotycznej, ale ich pragnienia seksualne nie powinny zasłaniać CAŁEJ historii. Są dość papierowymi postaciami, prawie w ogóle nie można wyodrębnić ich cech. Są słabo przedstawieni, czytelnik nie może się do nich przywiązać, ponieważ prawie nic o nich nie wie z wyjątkiem tego jak bardzo on by ją brał, a ona jak bardzo by mu się oddała. Pomysł na fabułę był bardzo dobry, ale autorka skutecznie go zniszczyła. Fabuły prawie nie było, a brak ten wypełnili Amanda i Kyrian, czyli pierwsze lepsze postaci skore do kopulacji. :) [recenzja]
2. Ellie (Jutro)
Po przeczytaniu pierwszego tomu z tej serii, targały mną w znakomitej większości negatywne emocje. Kolejny świetny pomysł niewykorzystany. Wiele elementów książki bardzo mi się nie spodobało np. samo poprowadzenie fabuły. Moment z traktorem (lub inną maszyną, cokolwiek to było) i bydłem nie przypadł mi do gustu. Ogromnie irytowała mnie bohaterka. Jest wojna a ona myśli o tym, który chłopak jest lepszy. Oczywiście zainteresowanie jednym z kolegów obudziło się w niej, gdy on zainteresował się jej koleżanką. I teraz nasza biedna bohaterka zauroczona jest w obu. Co ona ma począć? Któż by się przejmował wojną!
Jest wiele osób, które przeczytało tę serię w całości i może ktoś z czytających ten post jest jednym z nich. Jeśli kolejne tomy są lepsze to napiszcie mi o tym, bo może jednak warto przeczytać więcej. Może i bohaterka się troszkę zmieni:)
1. Cathy (Płatki na wietrze)
Najgorsza postać literacka o jakiej kiedykolwiek czytałam! W pierwszej części pod tytułem "Kwiaty na poddaszu" nie wywoływała we mnie tylu negatywnych emocji, była dziewczynką, której współczułam i wybaczałam zachowanie ze względu na jej trudną sytuację. Nie każdy przecież zostaje zamknięty na poddaszu jak w klatce wraz z rodzeństwem. W drugim tomie zaczęła działać mi na nerwy całkowicie. Nie chcę spojlerować, więc powiem tylko, że wiele z jej zachowań było dla mnie nie do ogarnięcia. Kurczę, muszę...
SPOJLERY!!! SPOJLERY!!! SPOJLERY!!!
Nie zaniosła mysz na policję, by w ramach zemsty ujawnić co uczyniła im matka, ale wolała zemścić się po latach w mniej rozsądny sposób. Do tego coś za bardzo ciągnęło ją do starszych mężczyzn... zwłaszcza do jednego, który ją adoptował. Nie stroniła również od kazirodztwa. A jak najlepiej mścić się na ludziach? Robiąc sobie dzieci z ich bliskimi! Bardzo dobry sposób, Cathy poleca 10/10!
Mogłabym tu również wspomnieć o dwóch postaciach pochodzących z klasyki literatury, ale pewnie nie zainteresowałoby to wielu osób. Każdy kto przebrnął przez lektury w liceum może stwierdzić, że Izabela Łęcka (Lalka) i Jagna (Chłopi) nie należą do powszechnie uwielbianych.
Jakie postaci irytują was najbardziej? Napiszcie w komentarzu :)

Zgadzam się co do Ellie. Nie przekonała mnie tym, jak prowadziła fabułę, ale nie na tyle, by ją umieszczać na drugim miejscu. Do zestawienia dorzuciłabym jeszcze Sansę Stark.
OdpowiedzUsuńNie zgadzam się co do Malfoya, ponieważ jest to jedna z moich ulubionych postaci jeżeli chodzi o serię o Harrym Potterze i złego słowa na jego temat powiedzieć nie mogę :)
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za postaciami ze Slytherinu :D Za to uwielbiam Syriusza, Remusa, Hagrida i Harrego :D
UsuńZnam tylko bohaterów z 5, 4 i 2 miejsca. Najbardziej zgadzam się co do Malfoya - nie rozumiem, co wszystkie fanki w nim widzą, nie wspominając już o tym, że połowa z nich nie czytała książek. Podczas czytania on mnie strasznie irytował. Rozumiem, że to wina tego, jak go wychowali rodzice, ale później, kiedy już sobie zaczął uświadamiać, że inne rodziny inaczej traktują osoby mugolskiego pochodzenia, dalej nie zmieniał swojego postępowania. Dopiero w ostatniej części próbował coś zrobić, kiedy naprawdę dostrzegł, że Voldemort nie jest dobry. Dużo osób mówi o jego wspaniałej przemianie (i o tym, jak kochał Hermionę :/), ale ja nic takiego nie zauważyłam, mimo że czytałam całą serię 7 razy. A tak ogólnie to świetny pomysł na post! :D Chociaż dodałabym jeszcze dużo postaci, między innymi Julię z "Dotyku Julii", Gale'a z "Igrzysk Śmierci" oraz Oktawiana z "Percy'ego" :)
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt! :D
Życzy Alpaka
To z Hermioną to nie wiem gdzie wyłapali :D A co do Gale'a to akurat go polubiłam, choć nie popieram każdego jego zachowania ;) "Dotyk Julii" przede mną, więc mnie zmartwiłaś, że główna bohaterka jest wkurzająca :D
UsuńOj tak, Draco to był mój pierwszy zły bohater, który zdobył moje serce, bo któż nie lubi takich złych bohaterów, a ciągle wierzymy, że coś dobrego w jego sercu jest ;)
OdpowiedzUsuńEch, w sumie żadnego poza Malfoyem nie znam,a on przez połowę pierwszą serii mnie irytował, a przez drugą zaciekawiał ;)
OdpowiedzUsuńPoza Malfoyem nie znam żadnego z tych bohaterów, ale jakoś strasznie mi on nie przeszkadzał ;)
OdpowiedzUsuńCo do Ellie - zgadzam się. Dodałabym jeszcze Bellę ze "Zmierzchu", bo osobiście najbardziej irytują mnie takie "rozlazłe" i niezdecydowane bohaterki, które tylko czekają, aż jakiś facet je uratuje... Co do Malfoya - Ja go uwielbiam, kocham i w ogóle... :P Fakt faktem - w książce jest negatywnie przedstawiony, jednak po przeczytaniu setki fanfiction z Malfoyem - uwielbiam tę postać. (Poza tym na Pottermore jak robiłam test przynależności wyszło mi, że pasuję do Slytherinu, więc muszę bronić swoich współmieszkańców haha ;) ) Chyba powinnam jeszcze dodać, że bardzo lubię Toma Feltona w roli Draco....:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
Oj Bella w top 10 znalazłaby się na pewno, ale w top 5 zabrakło dla niej miejsca :) Mnie w teście przynależności wyszło, że należę do Ravenclaw- mądrość, wiedza i te sprawy :D
Usuń