Stosik książkowy- sierpień, wrzesień, październik 2014

Ten niewielki, ale za to bardzo treściwy stosik pochodzi z ostatnich trzech miesięcy, a przynajmniej tak mi się wydaje, ponieważ nie pamiętam już kiedy dokładnie kupiłam te książki. Znajduje się tu parę perełek, z których posiadania jestem bardzo szczęśliwa. Jest też jeden film. Nie przedłużając, zapraszam was na moje zdobycze książkowe!



Od góry:
  • "Szukając Alaski" John Green - mam wrażenie, że większość osób już ją przeczytała, więc chyba powinnam się wstydzić i szybko nadrobić zaległości. Kupiłam ją w empiku, prawdopodobnie na jakiejś promocji.
  • "Szklany tron" Sarah J. Maas- kolejna pozycja zakupiona w empiku. Słyszałam o niej tyle cudownych rzeczy, więc nie pozostaje mi nic innego niż szybko się za nią zabrać.
  • "Szeptem" Becca Fitzpatric- ta pozycja pochodzi z wymiany z jedną z użytkowniczek lubimyczytac.pl
  • "Wariant" Robison Wells- kupiłam ją w matrasie za 10 zł! Opłacało się, ponieważ to bardzo ciekawa lektura. Możecie spodziewać się jej recenzji w najbliższym czasie. [recenzja]
  • "Sekret Julii" Tahereh Mafi- nabyłam ją w księgarni edukacyjnej na promocji za 10 zł! Niestety nic o niej nie mogę powiedzieć, bo jeszcze jej nie przeczytałam (tak samo jak pierwszej części :c)
  • "Harry Potter and the Deathly Hallows" J.K. Rowling- tą wspaniałą książkę w twardej oprawie udało mi się kupić w tej samej księgarni co "Sekret Julii" na promocji za 30 zł!!! Jestem ogromnie szczęśliwa, że ją mam i to za cenę 3 razy mniejszą od oryginalnej!
  • "Zimowa opowieść" Mark Helprin- jest to książka, która również pochodzi z księgarni edukacyjnej. Wydałam na nią 20 zł na promocji i już nie mogę doczekać się jej czytania. Okładka jest przepiękna! Jedna z lepszych na mojej półce.
Po prawej:
  • "Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia"- film ten udało mi się zakupić w biedronce za jedyne 10 zł. Wspaniale było obejrzeć go ponownie. Teraz oczekuję Kosogłosa, aż w końcu pojawi się w kinach.

To już koniec mojego krótkiego stosiku. Według mnie pojawiło się tu kilka ciekawych pozycji. Najbardziej cieszę się z Harrego Pottera, ponieważ już od dawna chciałam przeczytać go w oryginale. Będzie to dla mnie niemałe wyzwanie, ponieważ mój angielski nie jest na bardzo wysokim poziomie, jednakże jestem dobrej myśli.

A co wam udało się ostatnio zakupić?


Nefilim- Thomas E. Sniegoski

Autor: Thomas E. Sniegoski
Tytuł: Nefilim
Seria: Upadli (tom 1)
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 320
Ocena: 6,5/10


"Nefilim" to pierwszy tom serii Upadli Thomasa E. Sniegoskiego. Tak jak pewnie wielu z was już się domyśliło, ten amerykański autor ma polskie korzenie. Jego dziadkowie od strony ojca byli pochodzenia polskiego i litewskiego. Lekturę zakupiłam parę lat temu, kiedy książki o aniołach bardzo mnie interesowały, niestety szybko tematyka ta mi się "przejadła". Książkę odłożyłam na półkę nigdy jej nie czekając, aż do momentu, kiedy postanowiłam sprzedać kilka pozycji. Stwierdziłam, że nim to zrobię muszę ją przeczytać i teraz wiem, że na pewno jej nie oddam!

Moje oczekiwania co do tej książki nie były specjalnie wysokie. Wydawało mi się, że będzie to kolejne czytadło jakich wiele na rynku wydawniczym. Spodziewałam się prostej historii, papierowych bohaterów, romansu doprowadzającego do szału, a dostałam trzymającą w napięciu, piękną historię Aarona Corbeta.

Aaron to z pozoru zwykły nastolatek, niestety z bardzo smutną przeszłością, ponieważ został osierocony,a każda rodzina, która decydowała się na jego przygarnięcie, po krótkim czasie oddawała go. Wędrował z jednego domu do drugiego, aż trafił do Toma i Lori Stanley, którzy okazali się dla niego bardzo dobrzy i ofiarowali mu wiele miłości. Chłopiec ma również chorego na autyzm braciszka Stevego, a jego najlepszym przyjacielem jest wierny labrador Gabriel. Główny bohater stara się żyć jak inni ludzie- chodzi do szkoły, planuje studia, uczy się i pracuje.

Jego życie całkowicie zmienia się od dnia osiemnastych urodzin. Chłopaka nawiedzają senne koszmary, w których widzi pole bitwy. Po okropnym bólu głowy zaczyna odkrywa swoją nową umiejętność- rozumie każdy język( nie tylko ludzki). Boi się, że traci zmysły. Jest zdruzgotany, kiedy spotyka starszego człowieka, który mówi mu, że jest Nefilimem, czyli dzieckiem kobiety i anioła. Dowiaduje się o zagrożeniu jakim są dla niego Potęgi, wysłuchuje przepowiedni o Wybrańcu, jednakże nie potrafi zaakceptować swojego przeznaczenia i stara się przed nim uciec.

Aaron jest miłym, pomocnym i pracowitym chłopakiem, którego z pewnością da się lubić, jednakże został przyćmiony innymi bardziej wyrazistymi postaciami. Moim ulubionym pozytywnym bohaterem jest uroczy i wierny labrador Gabriel. Może dlatego, że uwielbiam psy i sama chciałabym mieć "taki kontakt" z moimi psiakami. Jeśli przeczytaliście tę książkę to z pewnością wiecie o co mi chodzi.

Negatywnym bohaterem budzącym we mnie duże emocje jest Werchiel- dowódca Boskich Strażników, których misją jest zabijanie Nefilim, cechują się wyjątkową brutalnością, są bardzo agresywni i z pewnością nie mają nic wspólnego z pięknymi aniołami strzegącymi ludzi. By dopaść Nefilim zrobią wszystko i zabiją każdego kto miał z nim coś wspólnego. Bez tego bohatera książka straciła by dużo, ponieważ jest to bardzo ważna postać. Fanatycznie próbuje sprostać zadaniu powierzonemu mu przez Boga, lecz jego działania odbiegają od boskiego planu.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jest to proste czytadło na jeden wieczór, dzięki swojej małej objętości i dużej czcionce. Zapewnia dobrą zabawę oraz  trzyma w napięciu. Zdecydowanie polecam ją każdej osobie, która lubi tematykę aniołów. Z chęcią sięgnę po kolejny tom pod tytułem "Lewiatan" i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy!

Ulubieńcy miesiąca- październik 2014

Po mojej długiej nieobecności wracam do was z ulubieńcami października. W miesiącu tym udało mi się znaleźć parę rzeczy, które stały się moimi ulubionymi albo wyjątkowo przypadły mi do gustu. Podzieliłam je na kilka kategorii, więc nie przedłużając przejdę do konkretów.

KSIĄŻKA
Z racji tego, że teraz czytam prawie same lektury na przemian z repetytoriami maturalnymi(<3) mam bardzo mało czasu na czytanie dla przyjemności. Jedyną książką, która weszła mi w pamięć to Zatopione miasta Paolo Bacigalupiego. Książkę oceniłam bodajże 6/10, ale za każdym razem kiedy o niej pomyślę wydaje mi się lepsza. Jej treść dotarła do mnie z czasem i myślę, że zasługuje na wyższą ocenę. Zrecenzuję ją już wkrótce :)

MUZYKA
W tym miesiącu wyjątkowo dużo razy słuchałam płyty Damiana SyjonFama  pt. Wracam do domu. Płyta ta miała swoją premierę podczas koncertu na tegorocznym Ostróda Reggae Festival, na którym miałam okazję być przez wszystkie dni festiwalu. Ponownie zaczęłam słuchać tych pięknych piosenek a moimi ulubionymi są chyba Powstanie i Równowaga(również w wersji dubowej).


Na tym samym festiwalu udało mi się być po raz trzeci na koncercie Ras Luty. Premierę miała wtedy jego nowa płyta pt Rzeka życia. Cała jest przecudowna, ale najczęściej słuchaną przeze mnie była piosenka Wstaję rano (wersja akustyczna). Wspominałam już że mam tę płytę z autografem? A po koncercie sam Luta podeptał mnie w drodze do stoiska wujo? :D

FILM
W tym miesiącu dwa razy obejrzałam W pierścieniu ognia. Nic  więcej nie muszę mówić, wiadomo, że film jest tak cudowny jak książka. Nie mogę się doczekać premiery Kosogłosa. <3



JEDZENIE/ NAPOJE
Tego miesiąca miałam okazję odwiedzić Bistro mojego brata, gdzie zjadłam przepyszny krem brokułowy z serem feta. Jeśli będziecie kiedyś w Zawierciu to koniecznie odwiedźcie to bistro!

Kolejną wspaniałą rzeczą okazała się zielona herbata irving o smaku ananasa. Jest naprawdę pyszna, polecam!
APLIKACJA
Moją ulubioną grą ostatniego czasu jest Farm heros saga. Nie będę tłumaczyć na czym polega, bo chyba większość na pewno już to wie. Jestem od niej uzależniona.
Ciągle używam też A HIIT interval timer. Jeśli chcecie pobiegać lub pojeździć interwałowo to ta aplikacja na pewno wam się przyda.

KOSMETYKI
Jeśli chodzi o urodowe sprawy to moim ulubieńcem został żelowy eyeliner z maybelline. Dzięki niemu w końcu nauczyłam się malować ładne kreski na powiekach. Jedynym minusem jest to, że dołączony pędzel nie jest najlepszej jakości, bardzo szybko udało mi się do zepsuć.

To już koniec moich ulubieńców październikowych. Mam nadzieję, że nie wynudziliście się za bardzo i może coś również przypadło wam do gustu.
Napiszcie w komentarzach co było waszymi ulubieńcami i podzielcie się ze mną tym jakiej wy słuchacie muzyki.
Pozdrawiam!:)


Złodziej pioruna- Rick Riordan

Autor: Rick Riordan
Tytuł: Złodziej pioruna
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 358
Ocena: 7/10

Złodziej pioruna to książka, do której przeczytania namówili mnie youtubowi recenzenci zza zagranicy. Jest pierwszą częścią pięciotomowej serii o Percym Jacksonie. Kupiłam ją dobre kilka miesięcy temu, ale do czytania zabrałam się stosunkowo niedawno, bo dopiero pod koniec minionego roku. Bardzo żałuję, że nie sięgnęłam po nią w roku jej wydania (2009r.), ponieważ jako trzynastolatka na pewno polubiłabym ją jeszcze bardziej, może nawet zostałaby moją ulubioną na równi z Harrym Potterem!

Percy Jackson to normalny dwunastoletni chłopiec (może nie licząc dysleksji, nadpobudliwości i tego, że co roku wylatuje ze szkoły), uczęszcza do Yancy Academy- szkoły z internatem dla dzieci z problemami. Wszystko zapowiadało, że ten rok szkolny będzie dobry. Mimo, że nie każdy był mu przyjazny, znalazł najlepszego przyjaciela Grovera. Kłopoty zaczęły się, gdy z klasą wybrali się na wycieczkę na Manhattan, gdzie sprawił, że nauczycielka matmy zniknęła. Później było już tylko gorzej. Percy goniony przez straszliwego minotaura musi uciekać do Obozu, gdzie jego życie będzie bezpieczne. To właśnie tam dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu- jest herosem, czyli półczłowiekiem, półbogiem. Tam też opiekun wyznaje mu, że Zeus posądza go o kradzież pioruna, który jest jego atrybutem. Percy otrzymuje bardzo niebezpieczną misję- musi odnaleźć piorun nim bogowie rozpętają wojnę. Do tego dostaje przepowiednię od Wyroczni. Kto okaże się przyjacielem, a kto zdrajcą? Czy Percy zdoła uchronić ludzkość przed kolejną wielką wojną bogów?


Pomysł Ricka Riordana na połączenie świata współczesnego z mitologią okazał się genialny! Nigdy wcześniej nie zetknęłam się z książką młodzieżową o takiej tematyce, nie pomyślałabym nawet, że może wyjść z tego coś tak dobrego.


Bez wątpienia jest to książka, którą czyta się błyskawicznie. Napisana jest prostym, przyjemnym językiem, który sprawia, że czytelnik nie może się oderwać i z napięciem czaka na kolejne wydarzenia. Pomysł na powieść jest z pewnością niebanalny. Przywiązujemy się do bohaterów, kibicujemy im w walkach z potworami, na które co rusz się natykają.


Bardzo polubiłam pana D., czyli Dionizosa, który pilnować Obozu musiał z rozkazu Zeusa. Był to pewien rodzaj kary. Chyba nikomu nie umknęłyby jego sarkastyczne wypowiedzi i cięty humor.


"Gdyby to ode mnie zależało- kontynuował Dionizos- kazałbym wszystkim twoim komórkom stanąć w ogniu. Następnie zamietlibyśmy popiół i byłoby po problemie. Ale Chejron najwyraźniej uważa, że to się kłóci z moją rolą na tym przeklętym obozie: mam dbać o to, żeby się wam, bachory, nie stała żadna krzywda."


Książkę polecam każdemu amatorowi mitologii oraz wszystkim, którzy lubują się w literaturze młodzieżowej. Jeśli jesteś jedną z wyżej wymienionych osób (nawet jeśli nie)  to natychmiast musisz ją przeczytać! Powieść jest pełna akcji i nie da się przy niej nudzić!

Stosik książkowy - styczeń 2014

W tym miesiącu nie zaszalałam z liczbą zdobytych książek, ale nie liczy się ilość tylko jakość! Kupiłam książki, na których zależało mi najbardziej. Najdroższa z nich kosztowała tylko 20 zł, więc myślę, że zrobiłam świetny interes! ;)




 
Zaczynając od dołu widzimy książkę pt. "Dziewczyna, która igrała z ogniem" Stiega Larssona. Jest to drugi tom trylogii Millennium, recenzja pierwszej już pojawiła się na moim blogu, zachęcam do jej przeczytania [KLIK]. Jestem przekonana, że druga część dorównuje geniuszowi pierwszej!

Kolejną książką jest "Wołanie kukułki" Roberta Galbraitha. Jest to książka J.K. Rowling wydana pod pseudonimem. Nie mogę doczekać się kiedy ją przeczytam, niestety najlepsze liceum w mieście zobowiązuje, więc nie wiem kiedy to nastąpi.

Trzecią książką jest "Piąta fala" Ricka Yancy'ego. Po raz pierwszy usłyszałam o niej spory czas temu na brytyjskim youtube i z niecierpliwością czekałam, kiedy zostanie wydana w języku polskim i dostanę ją w swoje ręce. Gdyby nie to, że praktycznie co tydzień przerabiamy inną lekturę w szkole, już dawno bym ją przeczytała.

Ostatnią książką jest "Morze Potworów" Ricka Riordana, czyli drugi tom Percy'ego Jacksona i bogów olimpijskich. Jest to jedyna książka z tego stosiku, którą już przeczytałam, a jej recenzja pojawi się niebawem, po recenzji pierwszej części. [KLIK]

Aktualnie jestem w trakcie czytania "Akademii wampirów" i "Kwiatu pustyni", więc ich recenzje także powinny pojawić się w tym miesiącu(bo kto by się przejmował czytaniem "Chłopów" i "Wesela").