Ulubieńcy miesiąca- luty, marzec, kwiecień, maj 2015

Mimo braku czasu na czytanie i blogowanie w ostatnich miesiącach, udało mi się obejrzeć kilka filmów i odwiedzić parę miejsc, które stały się moimi ulubionymi. Większość moich dni upływała na przygotowywaniu się do egzaminu z matematyki, na czym niestety ucierpiały inne przedmioty, ale udało mi wymknąć parę razy.  W związku z tym, że są to zbiorczy ulubieńcy z czterech miesięcy, to trochę się ich uzbierało, więc nie przedłużając przejdę do rzeczy.


Liebster Blog Award #5


Niedawno zostałam nominowana po raz kolejny do LBA, tym razem przez Natalię P z bloga Książka uskrzydla, za co ślicznie dziękuję i cieszę się, że jest to jeden z pierwszych postów, który mogę dodać po moim powrocie. Jeszcze raz dzięki!


Dotyk Julii- Tahereh Mafi

Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: Dotyk Julii
Seria: Dotyk Julii (tom 1)
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 336
Ocena: -7/10


Każdy w dzieciństwie potrzebuje bezwarunkowej miłości rodziców,  chce czuć się bezpiecznie w ramionach ojca i móc zawsze liczyć na pomocną dłoń matki. Jest to potrzebne nam wszystkim, lecz niestety niektórzy w oczach swych rodziców są najgorszym złem, które ich spotkało, a swej "pociechy" nie dotknęli nigdy w życiu, sprawiając tym samym dziecku niewyobrażalny ból. 

Siedemnastoletnia Julia Ferras została oddana przez swoich rodziców do zakładu zamkniętego, gdzie przebywa już od 264 dni w maleńkiej celi. Posiłki są niezwykle okropne i dostarczane bardzo rzadko, a na umycie się ma jedynie dwie minuty. Dziewczyna z nikim nie zamieniła ani słowa, ponieważ trzymana jest w odosobnieniu. Wszystko zmienia się, gdy do jej celi wtrącają Adama. Julia bardzo się boi, ponieważ wystarczy jedno dotknięcie, by mogła go zabić. Z całego serca nienawidzi swojego daru, ale są tacy, którzy będą chcieli go wykorzystać. 

"Dotyk Julii" to dobra książka, ale nie pozostaje bez wad. Na początku jednak skupię się na jej dobrych stronach. Zachwycam się bohaterami wykreowanymi przez panią Mafi. Julia jest dobrą dziewczyną, która nigdy nie chciała nikogo skrzywdzić. Swoją postawą, emocjami i przemyśleniami wzbudziła moją sympatię, jednakże to inni skradli mi serce. Adam to odważny i męski chłopak odznaczający się wielkim oddaniem, odpowiedzialnością i opiekuńczością. O takim mężczyźnie marzy z pewnością nie jedna dziewczyna włącznie ze mną. Zazwyczaj nie przepadam za czarnymi charakterami, ale Warner jest na tyle intrygujący, że darzę go dziwnym rodzajem sympatii. Roztacza on wokół siebie ciekawą aurę szaleńca. 

Ogromną zaletą jest oprawa graficzna książki. Zarówno okładka pierwszego wydania jak i drugiego jest przepiękna! Należy również wspomnieć o przekreśleniach niektórych zdań. Zabieg ten ogromnie mi się spodobał, szczególnie że z czymś takim zetknęłam się pierwszy raz. Styl autorki bardzo mi się spodobał, a dość krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się niezwykle szybko. 

Znajdzie się tu również kilka wad. Wątek romantyczny był nadmiernie wysunięty przed szereg, co sprawiło, że historia dużo straciła. To najbardziej irytowało mnie w tej książce i pewnie gdybym tak nie polubiła bohaterów to nie patrzyłabym na to tak przychylnym okiem. 

o głównych wydarzeń jest słabo zarysowane. Wiemy tylko, że wymierają zwierzęta, prawie nie ma kwiatów, pogoda wariuje przez zniszczoną powłokę ozonową, a pożywienia jest coraz mniej. Wiemy również o istnieniu Komitetu Odnowy, który ma za zadanie polepszyć obecną sytuację, jednak tego nie robi, a rządzący chcą zapanować całym światem. TYLE. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach dowiemy się czegoś więcej, bo teraz praktycznie nic nie wiadomo, a całą historią rządzi wątek miłosny. 

Mimo wad mniejszych lub większych mogę szczerze polecić "Dotyk Julii". Jeśli lubisz wątki miłosne lub po prostu ci nie przeszkadzają to czas spędzony nad lekturą tej książki na pewno nie będzie stracony. Bohaterowie są fantastycznie stworzeni, szczególnie Adam.  Cała historia traktuje również o zmaganiach z samoakceptacją i szukaniu swojego miejsca na ziemi, więc z pewnością można wyciągnąć z niej coś wartościowego.

POMATURALNY POWRÓT!

W końcu nadszedł ten dzień, kiedy jestem po ostatniej maturze i mogę w pełni cieszyć się wakacjami. Ostatnie dwa miesiące spędziłam nie odchodząc od książek, by nadrobić wszystkie zaległości i braki w nauce, których było sporo. Musiałam poświęcić 100% uwagi na tym, by na maturze poszło mi dobrze i... opłacało się :) Poszło mi mniej więcej tak jak chciałam, z czego jestem bardzo zadowolona, ale pozostaje mi jeszcze czekać na wyniki. Mam nadzieję, że rekrutacja na studia również pójdzie mi pomyślnie. Przez ten czas bardzo tęskniłam za prowadzeniem bloga i nie raz już prawie zaczynałam coś pisać, ale wyrzuty sumienia nie pozwalały mi niczego dokończyć. W głowie miałam tylko egzamin z matematyki. Z postami ruszam już od poniedziałku i nadrabiam wszystkie moje zaległości z recenzjami. 
Mam nadzieję, że cieszycie się z mojego powrotu tak samo jak ja z tego, że znów mogę dla was pisać.
Miłego dnia!





Doggy Book Tag


Doggy Book Tag to tag stworzony przez wspaniałą i ogromnie kreatywną Martę z bloga Secret-Books oraz kanału na youtube Martha Oakiss Secret- Books. Do jego zrobienia zostałam nominowana przez alicee16, za co ślicznie dziękuję. Na powyższym kolażu możecie zobaczyć po dwa zdjęcia moich psów- Loba i Luny. Skoro będziemy teraz skupiać się na rasach psów, to postanowiłam pokazać wam własne. Nie przedłużając, zaczynam odpowiadać na pytania! :) 



1. Jamnik, czyli książka, która niemiłosiernie się nam dłużyła

"Zimowa opowieść" Marka Helprina ciągnie się za mną od listopada, ale kiedyś na pewno ją skończę... Opis z tyłu książki jest bardzo mylący, spodziewałam się czegoś zupełnie innego.

2. Chart, czyli książka z pędzącą akcją

Zdecydowanie nie "Zimowa opowieść"! Zastanawiałam się nad tym przez chwilę i dwa tytuły przyszły mi do głowy natychmiastowo, ale co rusz  pojawiają się one u mnie w tagach, więc żeby uniknąć tego tym razem to wspomnę o serii mang "Death note". Mój ulubiony cykl, skończyłam go na tomie 8.

3. Rottweiler, czyli książka z dużą ilością agresji

W "Igrzyskach śmierci" agresja była wszechobecna np. na arenie, gdzie wszyscy mieli się pozabijać. 


4. Chihuahua, czyli najcieńsza książka, którą przeczytaliśmy 

"Kamizelka" Bolesława Prusa, która miała około 8 stron. Jest to jedna z moich ulubionych nowelek.

5. Dog, czyli najgrubsza książka, jaką przeczytaliśmy

Jeśli chodzi tylko o objętość książki to "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona. Przede mną kolejna dwa toma, a każdy następny jest grubszy.


6. Dalmatyńczyk, czyli książka z mnóstwem różnych wątków

"Trafny wybór" J.K. Rowling opisuje wiele wątków, historie różnych mieszkańców miasteczka Pagford. 

7. Basset, czyli najbardziej wzruszająca książka

Zdecydowanie "Gwiazd naszych wina"! Wylałam morze łez przy tej książce.

8. K9 lub Szarik, czyli najlepsza ekranizacja książki

Nie będę tutaj obiektywna... Wszystkie części Harrego Pottera! 

9. York, czyli przesłodzona książka

"Zostań, jeśli kochasz" to książka, w której lukier leje się tonami.

10. Kundelek, czyli książka, która nie jest zbyt popularna, ale mnie zachwyciła

"Player one" zasługuje na większy rozgłos!




Jeśli tag wam się spodobał to zróbcie go u siebie! :)