Mara Dyer. Tajemnica- Michelle Hodkin

Autor: Michelle Hodkin
Tytuł: Mara Dyer. Tajemnica
Seria: Mara Dyer (tom 1)
Gatunek: literatura młodzieżowa, young adult
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 411
Ocena: -8/10

"Mara Dyer. Tajemnica" to książka, którą udało mi się przeczytać do tej pory dwukrotnie. Nie wiem, co sprawiło, że za pierwszym razem mnie nie porwała. Może to przez poprawianie ocen i zbliżającą się maturę nie mogłam w pełni oddać się lekturze książki, której wyczekiwałam już od długich miesięcy. Zdecydowałam się do niej powrócić z racji tego, że miałam już zakupiony drugi tom, a moja pamięć jak zwykle mnie zawiodła i chciałam przypomnieć sobie kilka faktów. Za drugim razem moje odczucia były inne.

Mara budzi się zdezorientowana w szpitalnej sali. Nie ma pojęcia gdzie jest i co się z nią stało. Rodzice informują ją o wypadku, który się wydarzył. Stary budynek, w którym pod żadnym pozorem nie powinna się znajdować, zawalił jej się na głowę. Dziewczyna jest zaskoczona, że jej najlepsza przyjaciółka, Rachel, nie odwiedziła jej w szpitalu, ale szok ustępuje rozpaczy, gdy dowiaduje się, że Rachel, Clarie i Jude byli tam razem z nią. Przeżyła tylko ona i będzie musiała poradzić sobie z ogromem tragedii, która ją spotkała. Dla jej dobra rodzina Dyerów postanowiła zmienić miejsce zamieszkania, ale zapomnienie o tym dramatycznym wypadku nie będzie takie proste, ponieważ zmarli przyjaciele ciągle ją nawiedzają. Czy po tych wszystkich wydarzeniach Mara będzie w stanie żyć normalnie? Czy cierpi tylko na zespół stresu pourazowego, a może jej halucynacje są o wiele bardziej poważnymi zaburzeniami? Jedno jest pewne, jej życie nie będzie już takie same. 

Książka, mimo że nie jest bez wad, ogromnie mi się spodobała. Już pierwsze strony pokazały niesamowity klimat powieści, cechujący się grozą, mrokiem i tajemniczością, co uwielbiam w książkach i filmach. Taka atmosfera utrzymywała się do ostatniej strony. Może nie umierałam z przerażenia, ale w kilku momentach naprawdę czułam niepokój, a bicie mojego serca przyspieszyło. Problemy Mary ze swoją psychiką były przedstawione bardzo realistycznie, co również jest wielką zaletą. Czytelnik nie do końca może być pewny, czy opisywane wydarzenia są prawdą, czy urojeniami głównej bohaterki, z której perspektywy poprowadzona jest narracja. Nie jest to jednocześnie chaotyczne i nie do ogarnięcia. Zabieg ten bardzo mi się spodobał i uczynił książkę jeszcze bardziej tajemniczą. Nie oznacza to, że nie było tu momentów zabawnych, bo oczywiście były. Cenię sobie poczucie humoru w książkach i w tej jak najbardziej można znaleźć wiele fragmentów wywołujących chociażby mały uśmiech.

Autorka wykreowała w większości dające się polubić postaci, choć nie wszystkim poświęciła wystarczająco dużo czasu. Mara ma kochającą rodzinę, gotową dla niej rzucić swoje dotychczasowe życie i wyjechać. Bardzo polubiłam jej braci- Daniela i Josepha, którzy wspierali siostrę. Do gustu przypadł mi również Jamie, przyjaciel Mary. Niestety nie jest nam dane dobrze go poznać.


Niewątpliwą zaletą jest język, którym posługuje się Michelle Hodkin. Jest on dość prosty w odbiorze a jednocześnie niebanalny. Rozdziały są bardzo krótkie, co sprawia, że powieść można pochłonąć błyskawicznie. Czcionka jest dość nietypowa, nie widziałam takiej w innych książkach. Na uwagę zasługuje również niesamowita okładka, której wygląd zależy od światła i kąta nachylenia. Przepięknie mieni się w kolorze szmaragdowym.  Jest  tajemnicza i idealnie obrazuje treść książki.

Główną wadą według mnie jest wątek romantyczny, który wybił się przed ogromnie intrygujący motyw choroby psychicznej Mary. Dla osoby takiej jak ja, która nie przepada za romansami, może to być bardzo drażniące. Autorka poświęciła za dużo czasu na zachwyty nad Noahem- chłopakiem, w którym zakochana jest każda dziewczyna. Wzmianek o jego "zbójeckim uśmiechu" jest tu chyba milion.

"Mara Dyer. Tajemnica" nie jest również wolna od schematów. Główna bohaterka  jest nowa w szkole, poznaje przyjaciela, interesuje się nią najprzystojniejszy i najpopularniejszy chłopak w szkole, jest tu również zazdrosna była dziewczyna, która będzie próbowała uprzykrzyć życie Marze. To jak i wątek romantyczny, to jedyne rzeczy,które nie do końca mi się spodobały, jednakże klimat, choroba psychiczna, omamy, fabuła i nowe tajemnice sprawiły, że jestem w stanie wybaczyć autorce wszystkie błędy i przymknąć oko na niedociągnięcia. 

"Mara Dyer. Tajemnica" wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się od siebie oderwać. Debiutancka powieść Michelle Hodkin przepełniona jest atmosferą tajemnicy i grozy, która nie opuszcza do ostatniej strony. Mimo, że nie jest bez wad, to przy ogromie zalet zapomina się o wszelkich niedociągnięciach.



100 książek, które chcę przeczytać


Ostatnio bardzo popularne stało się wyzwanie, które stworzyła Maja z to warto czytać. Polega ono na wymienieniu stu książek, które chce się przeczytać. Dla utrudnienia sobie zadania, postanowiłam nie wymieniać wszystkich tomów różnych serii i ograniczyć się do jednego. Okazało się to dla mnie ogromnie trudne, ponieważ wszystkich książek, które bardzo chcę przeczytać wypisałam aż 170. Zredukowanie tej liczby do stu było niełatwym zadaniem, ale jakoś dałam radę i tak oto prezentuje się moja lista. 









A wy co najbardziej chcielibyście przeczytać?

Will Grayson, Will Grayson- John Green, David Levithan


Autor: John Green, David Levithan
Tytuł: Wielki Gatsby
Gatunek: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Bukowy las
Liczba stron: 368
Ocena: 4,5/10

Wydanie najnowszej powieści jednego z ulubionych pisarzy zawsze wiąże się z ogromną ekscytacją, szczególnie że jest współtworzona z autorem, którego twórczość bardzo chce się poznać. Ogrom emocji towarzyszył mi przy samym kupowaniu tej książki, więc natychmiast po powrocie z nią do domu zabrałam się za czytanie, co zdarza mi się niezwykle rzadko. Czasem niektóre lektury muszą poczekać kilka tygodni lub miesięcy, by zostać przeczytane. Tak oto pochłonęłam całą historię w dwa wieczory, ale czy lektura warta była całej mojej ekscytacji? 

Will Grayson to typowa szara mysz-chłopak, który robi wszystko, by się nie wychylać, w czym trochę przeszkadza mu Kruchy, najlepszy przyjaciel i jednocześnie najbardziej eksponująca swój homoseksualizm osoba. Ostatnim czego spodziewał się wchodząc do sex shopu było to, że spotka tam drugiego Willa Graysona, geja cierpiącego na depresję. Oprócz imienia i nazwiska nic ich nie łączy, są zupełnie inni pod każdym względem, jednakże los chciał, by ich drogi się przecięły.

Ogromnym minusem książki jest kreacja bohaterów. Will nr 1 oraz Will nr 2 są raczej nijakimi postaciami, a na pierwszy plan wysuwa się Kruchy, który irytował mnie niesamowicie. Zawsze, gdy pojawiał się na kartach powieści (a było to często), moja krew gotowała się ze złości. Jest to postać ogromnie egoistyczna i zapatrzona w siebie, w końcu postanowił napisać musical o swoim życiu i przedstawić go na deskach szkolnego teatru. Wszystkie jego wypowiedzi i zachowania były ogromnie gejowskie i stereotypowe. Nie zrozumcie mnie źle, nie chodzi o homofobię z mojej strony, bo jak najbardziej jestem tolerancyjna, ale sposób przedstawienia Kruchego i jego seksualności jest sztuczny, przerysowany i krzywdzący dla homoseksualistów. Kruchy Cooper zakochiwał się w przeróżnych gejach średnio raz dziennie, po czym rozpaczał po rozstaniach, gdyż każda z tych miłostek była wyjątkowa, nawet jeśli trwała dzień.

Kolejnym ogromnym minusem są dialogi, które były beznadziejne, nieśmieszne i żenujące. Jeśli miałabym określić je jednym słowem, to byłoby to "bzdurne". Oczywiście wszystkie najgorsze mają związek z Kruchym. Dobrym przykładem może być sms "Mam na twój temat szczęśliwe gejowskie myśli", choć apogeum bzdurności osiągają teksty piosenek musicalu. Pomyślcie teraz o najgorszym tekście jaki słyszeliście, założę się, że te są o wiele gorsze.

Żeby nie było tylko o minusach, wspomnę też o dobrych stronach książki. Rozdziały pisane przez Davida Levithana pisane są małą literą, czego przyczyny opisane są na końcu w rozmowie autorów. Lubię zabawę stylem, więc i ten zabieg przypadł mi do gustu.  Jedynym wątkiem powieści, który zainteresował mnie choć trochę, jest ten związany z Isaac'iem. Naprawdę mnie zaintrygował, ale późniejsze jego zakończenie niestety mnie nie usatysfakcjonowało. Do tego humor Johna Greena przejawia się gdzieś między stronami, choć jest gorszej jakości i występuje niezwykle rzadko, a przynajmniej jeśli chodzi o naprawdę zabawne momenty. 

"Will Grayson, Will Grayson" jest niestety moim wielkim rozczarowaniem i nie mogę nikomu polecić tej książki. Jej wady o wiele przewyższają zalety. Kreacje głównych bohaterów są dramatycznie złe, szczególnie Kruchego Coopera. Homoseksualiści zostali przedstawieni bardzo stereotypowo, co jest dla nich bardzo niekorzystne, a chyba założeniem tej książki miało być coś innego.


Liebster Blog Award #6


Jakiś czas temu zostałam po raz szósty nominowana do Liebster Blog Award, tym razem przez Demetrie Books, za co bardzo dziękuję i jednocześnie przepraszam, że tak długo zwlekałam z tym postem. Nie przedłużając przejdźmy do pytań :)


1. Co zainspirowało cię do pisania tego bloga? Skąd akurat taki pomysł? 

Przed założeniem swojego bloga czytałam wiele innych blogów o tematyce książkowej. Pewnego dnia po prostu stwierdziłam, że też chcę to robić i tak oto tu jestem. 

2. Co cię motywuje do pisania?


Największą motywacją są CZYTELNICY! Gdy widzę nowy komentarz albo wyświetlenie to wewnętrznie  tańczę taniec radości :)

3. Spodziewałaś się takiej liczby osób czytających twojego bloga?


Gdy dodałam swoje pierwsze sześć postów, nie miałam żadnych czytelników. To właśnie sprawiło, że zniknęłam na parę miesięcy, ale postanowiłam spróbować jeszcze raz i tak oto od listopada dodaję nowe posty. Cieszy mnie to, że jest was ze mną już tak wielu i nie spodziewałam się, że aż tyle osób zechce czytać to co piszę. Dziękuję wam za to!


4. Co cię motywuje?


Wyżej o tym wspomniałam :)


5. Wolisz pisać jednego dobrego bloga i poświęcać mu dużo czasu, czy może kilka blogów i poświęcać im mniej czasu?


Oczywiście pierwsza opcja.


6. Zamierzasz pisać kiedyś jakiegoś innego bloga? Jak tak to masz już jakieś pomysły? Podzielisz się nimi z nami?


Jak na razie nie mam takich planów.


7. Co sądzisz o moim blogu?


Bardzo lubię Twój blog :)


8. Często zmieniasz wygląd swojego bloga? 


Nie. Wygląd bloga zmieniałam tylko raz.


9. Co jest dla ciebie najważniejsze w blogu? Co przyciąga głównie twoją uwagę?


Oczywiście treść w połączeniu z czytelnym wyglądem, tak aby milion rzeczy nie odwracało mojej uwagi od tekstu. Moją uwagę przyciągają też dobrej jakości zdjęcia.


10. Największe marzenie?

Nie powiem, bo się nie spełni ;)

11. Jakie seriale/filmy polecasz?

Skupię się wyłącznie na serialach. Polecam:

  • Jak poznałem waszą matkę
  • Breaking bad
  • Orphan Black
  • Misfits
  • Friends
  • Sherlock
  • American Horror Story
  • Kości
  • The 100

Mam nadzieję, że spodobały się wam moje odpowiedzi. W moim ostatnim liebsterze nominowałam już kilka blogów, dlatego teraz tego nie zrobię :)

Czytać to żyć podwójnie jest na instagramie!



Ostatnio wpadłam na pomysł, żeby założyć konto na instagramie i dodawać różne książkowe zdjęcia. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Na razie pojawiło się tylko jedno zdjęcie, ale z pewnością będzie ich więcej. Znajdziecie mnie pod nazwą czytactozycpodwojnie. Jeśli również macie konto na tym portalu to podajcie nazwy/linki w komentarzu. Chętnie zobaczę wasze zdjęcia :)